Lotos nie chce się angażować w łupki
Koncern mówi pas, choć niedawno zawarł z PGNiG porozumienie o współpracy przy poszukiwaniu m.in. gazu ze złóż niekonwencjonalnych
Zapał związany z łupkowymi inwestycjami mocno osłabł. Z poszukiwań rezygnują nie tylko zagraniczne firmy (zrobiły to ExxonMobil, Talisman i Marathon Oil), lecz także krajowe, i to te związane ze Skarbem Państwa. Lotos co prawda nie rozpoczął żadnych wierceń, ale przymierzał się do tego. Teraz daje wyraźny sygnał, że łupki sobie odpuszcza. Gdańska spółka przekonuje co prawda, że nie jest przeciwna planom poszukiwań i wydobycia niekonwencjonalnego gazu w Polsce, ale sama nie ma zamiaru uczestniczyć w tym kosztownym i ryzykownym przedsięwzięciu. - Wspieramy projekt łupkowy na arenie międzynarodowej, ale ten temat bezpośrednio Lotosu dzisiaj nie dotyczy - stawia sprawę jasno Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.