Dziennik Gazeta Prawana logo

Spokojna strategia na niepewne czasy

28 czerwca 2018

PGE nie wyklucza budowy elektrowni jądrowej, ale dziś stawia na węgiel brunatny i energetykę wiatrową

PGE wciąż nie zakończyła prac nad aktualizacją strategii. W ubiegły czwartek jej wstępną wersję poznała jednak rada nadzorcza. Od osób zbliżonych do firmy dowiedzieliśmy się, że mimo nacisków Ministerstwa Gospodarki spółka nie zakłada w niej rozbudowy elektrowni w Opolu.

Na początku kwietnia PGE wycofała się z projektu wartego 11,6 mld zł, co podzieliło ekspertów. Na przywrócenie inwestycji mocno naciska nadzorujące górnictwo Ministerstwo Gospodarki. Powód - bezpieczeństwo energetyczne, ale też pewny zbyt dla śląskiego węgla kamiennego. Mikołaj Budzanowski, nadzorujący PGE minister skarbu państwa i gorący orędownik opolskiej inwestycji, w ubiegły piątek został zdymisjonowany przez Donalda Tuska. Premier i Krzysztof Kilian, prezes PGE, uznawani są za przyjaciół. - Nie ma smutku z powodu dymisji Budzanowskiego - usłyszeliśmy w spółce.

Inną kontrowersyjną inwestycją jest budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. - W strategii nie ma Opola, ale jest za to program jądrowy. Tyle że nie położono silnego nacisku na jego realizację - zdradza anonimowo nasze źródło. To może oznaczać, że PGE, która uważa, że nie jest w stanie sfinansować dziś wartej ponad 55 mld zł inwestycji, będzie kontynuować przygotowania do budowy pierwszego reaktora. Ale decyzję o rozpoczęciu budowy odsuwa w czasie.

Dla odmiany zdecydowanie podkreślono zamiar rozwijania energetyki wiatrowej. Spółka podtrzymuje zamiar budowy bloku na węgiel brunatny w elektrowni Turów.

- Duży nacisk został położony na restrukturyzację. PGE może wiele na tym zyskać, choć nie będzie to proste, bo zakładane jest obniżenie zatrudnienia - dodaje nasz drugi rozmówca.

Tomasz Duda, analityk Ipopemy Securities, oczekuje od PGE przedstawienia konserwatywnej strategii. - Niskie ceny energii nie sprzyjają rozbudowanym programom inwestycyjnym. Bardziej skłaniają do ograniczania kosztów - mówi. Zdaniem Pawła Puchalskiego z DM BZ WBK PGE powinna ostrożnie deklarować kolejne projekty i czekać na rozwój sytuacji. - Jeśli za dwa kwartały Europa wejdzie w średnioterminową recesję, to nawet najwięksi optymiści zauważą, że budowa elektrowni za ponad 11 mld zł w Opolu nie ma sensu - wskazuje analityk.

Jego zdaniem równie ostrożnie spółka powinna podchodzić do realizacji programu jądrowego. - Kolejne przykłady odwoływanych projektów pokazują, że bez konkretnych narzędzi wsparcia realizacja tak kosztownych inwestycji jest dziś bardzo trudno wykonalna - uważa Puchalski. Dodaje, że osią zaktualizowanej strategii PGE powinna się stać restrukturyzacja. - W najbliższych latach wygasać będą kolejne umowy gwarantujące zatrudnienie w PGE. Zarząd powinien ten moment wykorzystać do obniżenia znaczących przerostów - twierdzi.

@RY1@i02/2013/080/i02.2013.080.00000080d.802.jpg@RY2@

Państwowy gigant

Maciej Szczepaniuk

maciej.szczepaniuk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.