Inwestycyjna mizeria w wielkiej energetyce
W 2012 roku rozpoczęła się budowa zaledwie dwóch nowych bloków energetycznych: w Kozienicach i Stalowej Woli. Reszta inwestycji opóźnia się albo została odwołana
Duża energetyka i branża wykonawcza wchodziła w 2012 r. z wielkimi nadziejami, a skończyła zawiedziona i rozczarowana. To miało być przełomowych 12 miesięcy, ale nie było. Z wartych łącznie ponad 62 mld zł dwunastu największych projektów w fazę realizacji weszły tylko dwa. I to raczej symbolicznie, bo od wmurowania kamienia węgielnego. Chodzi o 1000-MW blok na węgiel kamienny w elektrowni Kozienice należącej do Enei za 6,3 mld zł oraz elektrociepłownię w Stalowej Woli o mocy 460 MW na gaz ziemny za 1,6 mld zł. To wspólne przedsięwzięcie Tauronu, numeru dwa pod względem wielkości produkcji energii na polskim rynku i PGNiG, hegemona rynku gazu. Pozostałe inwestycje coraz poważniej się opóźniają albo co gorsza ich realizacja została zawieszona.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.