Będzie tama dla prądu z Niemiec
Energetyka
Tak jak zapowiadaliśmy, PSE Operator zarządzający energetyczną infrastrukturą ogłosił przetarg na zakup i montaż tzw. przesuwników fazowych, które zatrzymają "wpychającą" się do Polski energię z niemieckich elektrowni wiatrowych.
W kwestii ich montażu na dwóch polsko-niemieckich połączeniach PSE Operator porozumiał się z niemieckim zarządcą 50Hertz tuż przed świętami. Ustalono, że polski operator sfinansuje urządzenia w Mikułowej, a niemiecki w Krajniku. Koszt inwestycji szacuje się na 160 mln euro.
Zaskakuje odległy termin realizacji. Pierwszy przesuwnik zacznie działać do końca listopada 2015 r., drugi rok później. Tymczasem według prof. Krzysztofa Żmijewskiego, byłego szefa PSE, utracone korzyści z tytułu zajęcia polskich linii przesyłowych rocznie mogą sięgać 200 mln zł.
Maciej Szczepaniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu