Dziennik Gazeta Prawana logo

Wystarczy wizyta w PGNiG, by skorzystać z tańszego gazu

28 czerwca 2018

Klient ma wybór: poprosić o korektę faktury lub czekać na zakończenie okresu rozliczeniowego

Klienci PGNiG rozliczający się za gaz na podstawie rocznych prognoz na razie nie będą płacić mniej. I to mimo że obniżka ceny o 10 proc. weszła w życie w styczniu. Ulgę odczują dopiero po zakończeniu okresu rozliczeniowego. Wówczas PGNiG sprawdzi rzeczywiste zużycie w całym okresie i wyliczy dokładny rachunek, którym weźmie pod uwagę obniżoną cenę. Jeśli wtedy pojawi się nadpłata, klient na życzenie może otrzymać zwrot pieniędzy. W innym wypadku zostanie ona uwzględniona w kolejnych rachunkach, już na poczet płatności w najbliższym okresie rozliczeniowym.

Joanna Zakrzewska, rzecznik spółki, przekonuje jednak, że odbiorcy nie przepłacą za gaz. - W celu uniknięcia istotnych rozbieżności między prognozą a faktycznym zużyciem paliwa faktura prognozowa wystawiana jest na poziomie 85-90 proc. ilości gazu, który może być faktycznie zużyty. Przewidujemy, że wartość faktury wystawionej na koniec okresu rozliczeniowego będzie więc niemal zgodna z prognozą - podkreśla.

Jednak ci, którzy z obniżonej taryfy chcieliby skorzystać już teraz, mają taką możliwość.

- W tym celu należy podać stan licznika we właściwym dla swojego miejsca zamieszkania biurze obsługi klienta. W takim wypadku faktury prognozowane zostaną niezwłocznie skorygowane - wyjaśnia Joanna Zakrzewska.

Problemów takich jak osoby płacące za gaz na podstawie rocznych prognoz nie mają klienci rozliczający się z PGNiG na podstawie bieżących odczytów licznika. Ci już od stycznia mogą korzystać z tańszego gazu.

Jak się dowiedzieliśmy, ta forma rozliczeń zyskuje na popularności. - Około 4 proc. naszych klientów indywidualnych zdecydowało się już zamienić roczne prognozy na samodzielny odczyt liczników - mówią w PGNiG.

Osoby korzystające z tej możliwości muszą kontrolować stan licznika, spisywać ilość pobranego gazu i wyliczać samodzielnie - na bazie aktualnej taryfy - wysokość rachunku. Potem wystarczy telefonicznie, e-mailowo lub za pośrednictwem poczty poinformować o wielkości rachunku PGNiG i go regulować.

Ci, którzy chcieliby płacić samodzielnie zgodnie z rzeczywistym zużyciem gazu, a zużywają go do gotowania i podgrzewania wody (czyli należący do grup taryfowych - odpowiednio - W1 i W2), mogą wybrać taryfę 12T. Odbiorcy z grupy W3 mogą wybrać z kolei m.in. odczyt licznika dziewięć razy w roku (wtedy w sezonie grzewczym faktura płacona jest co miesiąc, a poza sezonem już co dwa miesiące).

Przy wyborze któregoś z tych rozwiązań trzeba pamiętać, że częstsze rachunki wiążą się z wyższą opłatą abonamentową. Różnice w stawkach opłaty w przypadku taryfy W1 sięgają nawet blisko 75 proc. (odbiorcy z grupy W1.1 płacą 3,66 zł miesięcznie, a ci z W1.12T 6,38 zł).

Jednak większość, bo 80 proc. klientów, otrzymuje rozliczenie raz w roku, a płatności dokonuje co dwa miesiące na podstawie prognozowanego zużycia. Z tej możliwości - jak twierdzi PGNiG - nie mogą skorzystać osoby z grupy W-3 , czyli używające gazu do ogrzewania domów.

@RY1@i02/2013/006/i02.2013.006.00000120b.802.jpg@RY2@

Od stycznia ceny gazu mocno spadły

4 proc. klientów zamieniło system prognoz na odczyt z liczników

Michał Duszczyk

michal.duszczyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.