Poszukiwania surowców receptą na eurokryzys
Irlandia liczy na boom naftowy, Grecja wydobywa złoto, a Cypr - gaz ziemny
Zmniejszanie świadczeń socjalnych, cięcia etatów w administracji i podnoszenie podatków to niejedyne sposoby ucieczki przed bankructwem. Przeżywające problemy finansowe państwa strefy euro w poszukiwaniu nowych dochodów coraz chętniej sięgają po surowce naturalne, których eksploatacja jeszcze kilka lat temu była nieopłacalna.
Przykładem jest Irlandia, która zresztą ze wszystkich państw strefy euro korzystających z unijnej pomocy finansowej jest najbliższa wyjścia z kryzysu. O tym, że na Morzu Celtyckim znajdują się złoża ropy naftowej, wiadomo było od lat 70. zeszłego wieku, z tym że przy cenie rzędu 10-15 dolarów za baryłkę wydobycie się zupełnie nie opłacało. Jednak w roku 2012 średnia cena baryłki przekroczyła 100 dol. i była najwyższa w historii, więc nawet trudno dostępne czy niewielkie złoża stały się atrakcyjne. Już wiosną zeszłego roku irlandzka firma Providence Resources zaczęła próbne odwierty. Ich efekty są zachęcające - ze złoża Barryroe można by wydobyć 280 milionów baryłek, które przy obecnych cenach mają wartość 30 mld euro. To ponad jedna trzecia kwoty, którą Irlandia pożyczyła w ramach bailoutu (85 mld euro). Providence Resources chce rozpocząć wydobycie na pełną skalę w ciągu dwóch lat. Problemem jest wprawdzie 1,5 mld euro na uruchomienie inwestycji, ale z drugiej strony myślą o tym też naftowi giganci takcy jak ExxonMobil czy Texaco.
Podobnie jest z Grecją, która do tej pory wydobywała znikome ilości ropy (w oklicach Janiny, w Epirze i na Morzu Jońskim), ale po tym jak coraz bardziej pogrążała się w kryzysie, poszukiwania nowych złóż nabrały tempa. Po tym jak we wschodniej części Morza Środziemnego (pomiędzy Cyprem, Izraelem i Libanem) odkryto złoża gazu, Grecja zaczęła badać wody wokół Krety. Większe nadzieje na realne pieniądze daje jednak Grekom złoto. Pogrążony w kryzysie kraj ma spore jego zasoby, które przez lata nie były wydobywane. Kryzys to zmienia - po pierwsze wpłynął na bezprecedensowy wzrost cen kruszcu, po drugie zwiększył aktywność wydobywczą, także dzięki liberalizacji przyznawania koncesji. W efekcie greckie wydobycie, które w 2011 r. wynosiło 16 tys. uncji, ma do 2016 r. osiągnąć poziom 425 tys. uncji. To oznaczałoby, że Grecja stanie się największym producentem złota w Europie.
Wspomniane odkrycie gazu ziemnego na Morzu Śródziemnym daje nadzieję na wydobycie się z kłopotów Cyprowi, który już formalnie złożył wniosek o pomoc finansową. Złoża, o eksploatacje których ubiegają się włoskie ENI, francuski Total, rosyjski Novatek i południowokoreański Kogas, pozwoliłyby wyspie nie tylko zaspokoić własne potrzeby energetyczne, lecz także stać się znaczącym w skali regionalnej eksporterem energii.
Bartłomiej Niedziński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu