Dziennik Gazeta Prawana logo

10 kroków w kierunku gazu zza oceanu

29 czerwca 2018

Zastąpienie używanego w Polsce rosyjskiego gazu ziemnego przez amerykański jest możliwe. Problem w tym, że potrzeba na to co najmniej kilku lat, a w dodatku taka inwestycja nie miałaby ekonomicznego uzasadnienia

Większość zużywanego w Polsce gazu sprzedaje nam Gazprom. W jeszcze większym stopniu od dostaw z Rosji uzależnione są Czechy, Słowacja, Serbia, Mołdawia, Bułgaria, Litwa, Łotwa czy Finlandia. Zarówno u nas, jak i w Europie od lat mówi się o konieczności zróżnicowania kierunków dostaw błękitnego paliwa. Konflikt na Ukrainie spowodował, że ta kwestia stała się szczególnie aktualna. Alternatywą wydaje się możliwość sprowadzania skroplonego gazu (LNG) ze Stanów Zjednoczonych, które od kilku lat eksploatują własne złoża łupkowe. Problem w tym, że ten import będzie możliwy najwcześniej za kilka lat, a przede wszystkim trudno dziś przewidywać, że będzie opłacalny. Co musielibyśmy zrobić, by przestawić się z rosyjskiego gazu na amerykański?

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.