Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Jak zapobiec węglowej panice

Zdaniem Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla w tym roku nad Wisłą może zabraknąć 11 mln t surowca
Zdaniem Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla w tym roku nad Wisłą może zabraknąć 11 mln t surowca
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

R ząd chce uspokoić sytuację na rynku węgla. Dziś może zostać ogłoszony pakiet działań, który ma w tym pomóc. Szczegóły są utrzymywane w ścisłej tajemnicy, a pracują nad nimi m.in. minister klimatu Anna Moskwa i wiceminister aktywów państwowych Piotr Pyzik. Rozwiązania mają dotyczyć zwiększenia krajowego wydobycia (być może nawet o kilka milionów ton). Pytanie, na ile jest to wykonalne, ale już teraz nasi rozmówcy z rządu przyznają, że nawet to nie pokryje w całości luki po rosyjskim węglu. Jednocześnie utrzymują, że nie jest to wyrwa, której nie da się wypełnić. Główną rolę ma odegrać import z alternatywnych kierunków, takich jak Australia, Indonezja, Kolumbia, Południowa Afryka czy Stany Zjednoczone, co w ostatnich dniach oficjalnie ogłosiła minister Moskwa.

Na stole jest także pomysł stworzenia platformy zakupowej, która będzie łączyć odbiorców węgla z jego producentami. Niewykluczona jest też jakaś forma interwencji, np. pomocy dla odbiorców indywidualnych (bo to głównie ich, a nie dużej energetyki, dotyczy problem). Działania te są podejmowane, bo Prawo i Sprawiedliwość jak ognia boi się węglowej paniki. Na razie w rządzie obowiązuje diagnoza, że na rynku węgla nie mamy do czynienia z jego faktycznym brakiem, lecz działaniami świadczącymi o obawie przed takim scenariuszem. – To taki mechanizm psychologiczny. Jak w kilka osób naraz wybierzemy się do bankomatu, to może w nim zabraknąć pieniędzy, co jeszcze nie znaczy, że tych pieniędzy nie ma w ogóle – przekonuje nasz rozmówca. – Mamy dopiero czerwiec. Zakładam, że jak przyjdzie sezon grzewczy, sytuacja się uspokoi – dodaje.

Po wprowadzeniu embarga na rosyjski węgiel Polska stanęła przed problemem, skąd ściągnąć brakujące 8 mln t surowca. Sytuacja budzi niepokój konsumentów, a nastrojów nie poprawiają sygnały płynące z branży. Przedstawiciele Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla w liście do premiera Mateusza Morawieckiego szacują, że przy zapotrzebowaniu wyliczonym na poziomie 17 mln t ponad roczną krajową produkcję i ograniczeniach wynikających z możliwości importowych w kraju zabraknie nawet 11 mln t węgla (6 mln t w energetyce i 5 mln t w sektorze komunalno-bytowym). „O ile te 6 mln to zaledwie ok. 20 proc. zużycia energetyki, o tyle w sektorze komunalno-bytowym 5 mln t to niebagatelne 40 proc. całego rynku. Niedobór będzie odczuwalny jak nigdy dotąd” – przestrzega IGSPW.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.