Budżet może złagodzić energetyczny szok
Teoretycznie jeśli prąd miałby podrożeć tak, jak chcą tego firmy energetyczne – czyli średnio o 30 proc. – inflacja też powinna się zwiększyć. Udział cen prądu w koszyku inflacyjnym należy do jednego z większych, biorąc pod uwagę pojedyncze towary i usługi, a nie ich grupy. Prąd odpowiada obecnie za ok. 4 proc. wszystkich wydatków. Ma większe znaczenie dla kształtowania się wskaźnika inflacji niż ceny tak powszechnego produktu jak chleb (3,8-proc. udział).
– Jeśli ceny prądu wzrosłyby tak grubo powyżej 10 proc., to byłby to czynnik proinflacyjny – nie ma wątpliwości Urszula Kryńska, ekonomistka banku PKO BP. Ale zaraz dodaje, że wpływ cen energii to jedna z największych inflacyjnych zagadek, przed którą stają dziś eksperci. Dlaczego? Przez pomysł z rekompensatami.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.