Atomowy problem Budapesztu
Austriacy podejmują działania przed Trybunałem Sprawiedliwości UE, które mogą wstrzymać rozbudowę elektrowni finansowaną przez Rosję
Paks. Niewielkie miasteczko w zakolu Dunaju, ok. 150 km na południe od Budapesztu. Nad okolicą dominuje wybudowana na przełomie lat 70. i 80. elektrownia atomowa - cztery bloki, które trzeba wyłączyć do 2037 r. Dlatego od lat trwały zabiegi zmierzające do budowy dwóch nowych reaktorów, które podejmą pracę i pozwolą zaspokoić wzrastające zapotrzebowanie na energię. Zgodnie z ustaleniami dziennika "Népszava" Władimir Putin, prezydent Federacji Rosyjskiej, ma tam w najbliższych tygodniach wkopać kamień węgielny pod rozbudowę elektrowni atomowej. Ale sprawa może się skomplikować.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.