Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Motoryzacja dostanie pomoc w zamian za inwestycje

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Ford, Fiat Powertrain Technologies Poland, Robert Bosch i MAN dostaną miliony z budżetu państwa. W zamian koncerny samochodowe zainwestują u nas prawie miliard złotych

Rząd otworzył worek z pieniędzmi dla branży motoryzacyjnej. Tuż przed świętami Rada Ministrów zatwierdziła program wsparcia finansowego dla Forda, Fiata Powertrain Technologies Poland, Roberta Boscha oraz MAN-a. Przedstawiciele Ministerstwa Gospodarki nie ukrywają, że na ich biurkach leży przynajmniej jeszcze jeden wniosek o rządowe wsparcie dla koncernów samochodowych.

Na razie pieniądze z budżetu otrzyma linia produkcyjna Forda Ka w tyskiej fabryce Fiat Auto Poland, zakład silników benzynowych o pojemności 900 cm sześc. należący do Fiat Powertrain Technologies Poland z Bielska-Białej oraz Centrum Badań i Rozwoju Oprogramowania Roberta Boscha w Warszawie i MAN Accounting Center w Poznaniu.

Przez najbliższe trzy lata z budżetu w formie dopłat do inwestycji lub ulg podatkowych CIT firmy otrzymają w sumie ponad 70 mln zł. W zamian koncerny zadeklarowały, że zainwestują ponad 990 mln zł i zatrudnią blisko 1,6 tys. osób. Najwięcej - bo aż 673 mln zł - zamierza wydać Fiat Powertrain Technologies Poland. Ford wyasygnuje 314 mln zł; Robert Bosch - 1,3 mln zł; MAN - 2,1 mln zł.

Eksperci chwalą decyzję Rady Ministrów.

- To, że obecnie produkujemy w naszym kraju milion samochodów rocznie, nie oznacza, że tak już zostanie na zawsze. Takie działania, jakie podjął rząd, tworzą lepszy klimat dla firm samochodowych do inwestowania w naszym kraju - mówi Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.

Przypomina, że z przyznanej pomocy dla motoryzacji skorzystają również przedsiębiorstwa współpracujące z koncernami. Według szacunków resortu gospodarki, tylko w przypadku tyskiej inwestycji Forda będzie to 2, 4 tys. dodatkowych etatów u poddostawców.

Łukasz Paździor, szef Mazdy w Polsce, uważa, że szczególnie uzasadnione jest wsparcie inwestycji Forda i Fiata.

- Produkcja z tych zakładów trafi w większości na eksport, a w konsekwencji poprawie ulegnie bilans handlowy Polski - mówi Łukasz Paździor.

Z zakładów motoryzacyjnych pochodzi obecnie 3-4 proc. polskiego eksportu.

- W branży motoryzacyjnej pewien interwencjonizm państwowy zawsze jest wskazany - uważa Andrzej Halarewicz, szef polskiego oddziału JATO Dynamics.

Według niego, przy aktywnej postawie ze strony rządu nie jest wykluczone nawet utrzymanie w naszym kraju produkcji fiata panda. W ubiegłym tygodniu szef Fiata Sergio Marchionne sugerował, że wytwarzanie tego małego, miejskiego auta przeniesie za trzy lata do Włoch. Zamiast pandy w Tychach miałaby być produkowana lancia ypsilon.

Andrzej Halarewicz zastanawia się jednak, czy warto walczyć o pandę. Przypomina, że lancia zyskuje w strukturach włoskiego koncernu coraz bardziej na znaczeniu.

@RY1@i02/2009/253/i02.2009.253.166.001a.001.jpg@RY2@

Eksport przemysłu motoryzacyjnego

Cezary Pytlos

cezary.pytlos@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.