Im inwestor mniej wyedukowany, tym więcej mu można sprzedać
Dlaczego dziś musimy mówić o reaktywacji TFI? Zapewne dla większości towarzystw wytłumaczenie jest proste – globalny kryzys w światowej gospodarce. Na rynkach i w gospodarce cykliczność jest czymś naturalnym. Jednak gdybyśmy uznali, że tak być musi, to jakiekolwiek rozważania nad tym, jak przywrócić zainteresowanie Polaków inwestycjami kapitałowymi za pośrednictwem funduszy inwestycyjnych, byłyby bezcelowe. Wystarczy poczekać, aż giełdowe indeksy zaczną rosnąć, funduszom uda się wypracować pierwsze zyski i wyjdą na rynek z komunikatem typu: stopa zwrotu, jaką osiągnęliśmy, wyniosła X. Dadzą nam dyskretnie do zrozumienia, o ile korzystniejsze jest oszczędzanie z nimi, niż lokowanie oszczędności w bankach. Niestety, równie nieuniknione będzie to, że na kolejnym załamaniu będziemy mieli falę umorzeń i wycofywania się z inwestycji w fundusze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.