Producenci taboru nie chcą fabryki Cegielskiego
H. Cegielski Poznań - właściciel Fabryki Pojazdów Szynowych - przesunął termin licytacji jednej z najważniejszych swoich spółek. Jak dowiedział się DGP, firma musi jeszcze uporządkować sprawy własnościowe.
W listopadzie H. Cegielski rozesłał ofertę do kilkunastu firm z branży kolejowej w kraju i za granicą. Cena wywoławcza 58 mln zł. Obejmuje ona majątek produkcyjny i grunty.
- Mamy dwóch zainteresowanych - mówi DGP Jarosław Lazurko, prezes Cegielskiego. Nie chce zdradzić, kim są potencjalni inwestorzy.
- Spodziewam się, że przynajmniej jedna z firm złoży ofertę zakupu spółki - mówi Jarosław Lazurko.
Z informacji DGP wynika, że wśród zainteresowanych kupnem FPS nie ma firm branżowych.
Podpoznański Solaris, który sprzedaje swoje autobusy miejskie w kilkudziesięciu krajach, mimo zwycięstwa w pierwszym przetargu na wyprodukowanie 40 niskopodłogowych tramwajów dla stolicy Wielkopolski nie jest zainteresowany zakupem części zakładów Cegielskiego.
- Najprawdopodobniej zamówienie będzie realizowane własnymi siłami - mówił DGP Krzysztof Olszewski, właściciel i prezes rady nadzorczej Solaris Bus & Coach.
Do licytacji nie stanie też Pesa, największy polski producent pojazdów szynowych.
- Nie startujemy w tym przetargu - potwierdza Michał Żurowski z Pesy. Daje on do zrozumienia, że cena za poznańskie zakłady jest za wysoka.
Zbigniew Konieczek, prezes Newagu Nowy Sącz - innego polskiego producenta taboru szynowego - także ucina spekulacje na temat zakupu FPS.
- Przesunięcie terminu pokazuje, że spółka wciąż nie jest gotowa do sprzedaży - mówi DGP Zbigniew Konieczek, który także ma wątpliwości czy cena, której oczekuje H. Cegielski - 58 mln zł - nie jest za wysoka. Inni nasi rozmówcy przyznają, że za takie pieniądze można uruchomić nową produkcję.
- Bez zbędnych kłopotów, czyli np. związków zawodowych - mówią.
Inwestowaniem w spółkę Cegielski zainteresowani nie są także zagraniczni producenci. Francusko-kanadyjski Bombardier ma już swoje zakłady we Wrocławiu. Francuzi z Alstomu produkują w chorzowskich zakładach Konstalu, a szwajcarski Stadler przy okazji zwycięskiego przetargu na pociągi dla Mazowsza ulokował się już w Siedlcach. Na podobny scenariusz liczy niemiecki Siemens. Jarosław Piotrowski, dyrektor w Siemensie, na spotkaniu z dziennikarzami w listopadzie sugerował, że niemiecki koncern na zakup polskiego zakładu produkcyjnego wybierze się dopiero w przypadku zwycięstwa w dużym przetargu organizowanym w Polsce, np. na dostawę 20 pociągów mogących rozwijać prędkość 250 km/godz. dla PKP Intercity. Jednak rozstrzygnięcie wciąż się opóźnia.
Według Adriana Furgalskiego, dyrektora w Zespole Doradców Gospodarczych TOR, sprzedaż FPS może się w ogóle nie udać.
- Cenę zawyżono co najmniej trzykrotnie. W tej sytuacji trudno będzie znaleźć chętnego, chyba że wśród deweloperów, bo spółka ma atrakcyjne grunty w centrum miasta - mówi Adrian Furgalski.
Jego zdaniem najlepszy okres do sprzedaży FPS przespano.
- Dwa, trzy lata temu, kiedy ruszały największe przetargi tramwajowe, chętnych było kilku, m.in. Pesa i Newag. Teraz, gdy dwie trzecie z nich są już rozstrzygnięte, producenci nie potrzebują zwiększać swoich mocy, tym bardziej takim kosztem - mówi Adrian Furgalski.
Branżowych inwestorów do zakupów nie zachęca także skąpy portfel zamówień poznańskiej spółki. Największe z nich to wyprodukowanie 17 wagonów dla PKP Intercity.
Być może wśród zainteresowanych kupnem części Cegielskiego, o których mówi prezes Jarosław Lazurko, znajduje się Agencja Rozwoju Przemysłu.
- Rozważamy możliwość przystąpienia do przetargu na zakup Fabryki Pojazdów Szynowych - powiedziała nam Roma Sarzyńska-Przeciechowska z Agencji Rozwoju Przemysłu.
@RY1@i02/2009/249/i02.2009.249.166.005b.101.jpg@RY2@
Fot. Adam Ciereszko/PAP
Firmy, które produkują tramwaje i wagony kolejowe, uważają, że 58 mln zł za spółkę Cegielskiego to zbyt dużo
Maciej Szczepaniuk
maciej.szczepaniuk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu