Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

LOT może nadal latać z Krakowa do Chicago

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Decyzją poprzedniego prezesa LOT Sebastiana Mikosza trasa ma zniknąć z rozkładu 27 października.

Po dymisji Mikosza w LOT przeważa pogląd, że połączenie należy utrzymać. Jak ustalił "DGP", ma to być możliwe dzięki wynajęciu przez LOT samolotu.

Brak maszyny do obsługi tej trasy był jednym z głównych powodów zawieszenia rejsów z Krakowa. Od listopada skąpa flota samolotów długodystansowych przewoźnika ma dodatkową pracę na trasie z Warszawy do Hanoi.

Wiadomo, że atrakcyjność biznesową transatlantyckiej trasy może zwiększyć międzylądowanie w Hamburgu. Na pokład samolotu wsiądą dodatkowi pasażerowie, a co ważniejsze, zatankowane zostanie tańsze niż w Polsce paliwo. Oficjalnie nieopłacalność połączenia była powodem zawieszenia go przez Mikosza. Jacek Balcer, rzecznik LOT, odmawia komentarza w sprawie rozmów o utrzymaniu linii między jego firmą a portem lotniczym w Krakowie. Informację o spotkaniu w tym tygodniu na ten temat potwierdza za to Jan Pamuła, prezes Balic. Zastrzega, że nie zna stanowiska LOT, ale nie byłby zdziwiony, gdyby przewoźnik zdecydował się utrzymać trasę.

- Dla mnie likwidacja połączenia była od samego początku jednym wielkim nieporozumieniem - mówi Pamuła. Według niego połączenie do Chicago jest rentowne jak rzadko które. Jak twierdzi, średnie obłożenie samolotów przekracza 80 proc. Na tym kierunku lata rocznie 100 tys. pasażerów. A to dlatego, że z Krakowa do Chicago podróżuje nie tylko całe Podhale, ale też Słowacy oraz dużo Amerykanów. W ocenie Pamuły pasażerów wystarczy nie na dwa, a nawet docelowo cztery rejsy w tygodniu.

Cezary Pytlos

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.