Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Banki nie chcą udzielać kredytów młodym firmom

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

NIELICZNE INSTYTUCJE - decydują się na udzielanie kredytów raczkującym w biznesie. Przy zakładaniu firmy trzeba liczyć na oszczędności własne lub pożyczkę od rodziny

Z danych firmy Expander wynika, że tylko nieliczne banki są gotowe finansować działalność niedawno założonych firm. Kredyt na start w wysokości do 15 tys. zł jest dostępny w Getin Noble Banku. Z kolei w mBanku i MultiBanku można dostać 10 tys. zł na początek. Aby wziąć pożyczkę, trzeba w tych instytucjach założyć rachunek firmowy oraz przedstawić zaświadczenia o rozpoczęciu działalności gospodarczej i oświadczenie o spodziewanych dochodach. Te kredyty nie są jednak tanie.

- Jeśli jest to pożyczka w karcie, procentowanie dochodzi do 20 proc., a jeśli limit w koncie, przekracza 15 proc. - mówi Jarosław Sadowski z Expandera.

Firma, która już od lat działa na rynku i ma stałych odbiorców, może liczyć na oprocentowanie poniżej 10 proc.

Teoretycznie kredyt na start oferuje też Lukas Bank. Jednak bank, udzielając w rachunku firmowym pożyczki, wymaga zabezpieczenia. Jest nim najczęściej bankowa lokata w kwocie o 10 proc. wyższej niż wysokość kredytu.

- Prace nad wprowadzeniem pożyczek na start trwają też w Pekao, ale nie wiadomo, kiedy bank wyjdzie z taką propozycją - mówi Sadowski.

W PKO BP można dostać pieniądze na rozpoczęcie działalności dopiero po gruntownej analizie planu finansowego i prognozowanych zysków na koniec roku. W Polbanku kredyt dla początkującej firmy musi być zabezpieczony. - Mamy listę 16 zawodów. Jeśli ktoś jest np. prawnikiem, lekarzem czy aptekarzem, to może u nas dostać kredyt na start - mówi Lukas Notopoulos z Polbanku.

Podobnie jest w FM Banku. - Mogą oni pożyczyć u nas nawet 30 tys. zł. Pozostali przedsiębiorcy muszą się wykazać co najmniej 12-miesięczną historią prowadzenia działalności - mówi Henryk Pietraszkiewicz, prezes FM Banku.

W Deutsche Banku wsparcie otrzyma przedsiębiorca, który zamierza przystąpić do wybranych sieci franczyzowych.

- Ocena kredytobiorcy musi zostać poprzedzona oceną danego systemu franczyzowego. Na tej podstawie określamy, jakie modele finansowania możemy zaoferować - mówi Julian Soja, z Deutsche Banku PBC.

W BGŻ przedsiębiorcy mogą liczyć na pożyczkę dopiero po roku działalności. W ING i Kredyt Banku trzeba czekać pół roku, a w BPH - 3 miesiące. Banki obawiają się bankructwa nowych firm. Te obawy w dużej części są uzasadnione. Według danych GUS w 2008 roku powstało 294 tys. nowych firm, a po roku prawie co czwarta zbankrutowała.

@RY1@i02/2010/185/i02.2010.185.000.012a.001.jpg@RY2@

Tylko w kilku bankach można dostać kredyt na założenie firmy

Roman Grzyb

roman.grzyb@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.