Odlewnie rosną o 100 proc.
RYNKOWA REAKTYWACJA Dobre wyniki pierwszego półrocza i unijna dotacja zachęciły inwestorów do kupna Odlewni Polskich. Ponad rok temu, przez słynne już opcje, starachowicka spółka otarła się o bankructwo
Jeszcze tydzień temu jedna akcja Odlewni Polskich kosztowała niecałe 1,7 zł. Wczoraj kupujący płacili już za papier nawet 3,25 zł.
Skąd ten szaleńczy wzrost? - Trudno mi powiedzieć. Być może inwestorzy docenili, że spółka wyszła z bardzo poważnych kłopotów i zaczyna znów zarabiać i liczyć się na rynku. Chociaż spekulacyjnych ruchów wykluczyć oczywiście nie można - twierdzi Leszek Walczyk, wiceprezes Odlewni.
Starachowicka spółka ponad rok temu otarła się o bankructwo. Firma, która głównie eksportuje swoje wyroby, miała zawarte kontrakty opcyjne, mające uchronić ją przed niekorzystnym dla niej umocnieniem złotego. Niestety, były to tak zwane toksyczne opcje. W rezultacie Odlewnie poniosły w 2008 r. 106 mln zł straty, a zarząd spółki złożył wniosek o upadłość układową. Ostatecznie spółka pod koniec maja zawarła układ ze swoimi wierzycielami. W ramach porozumienia Fortis Bank, Bank Handlowy i BGŻ objęły akcje Odlewni i aktualnie mają w swoich rękach 39 proc. kapitału zakładowego spółki. Banki płaciły za walory Odlewni po 3 zł.
- Fundamentalnie spółka zaczyna wyglądać coraz lepiej. Jeszcze przed wystąpieniem problemu z opcjami zainwestowaliśmy w park maszynowy blisko 35 mln zł. Dzięki temu oferujemy odlewy najwyższej próby. Mamy bazę stałych klientów w budownictwie, przemyśle samochodowym, przemyśle i energetyce odnawialnej. Liczba zamówień rośnie, odczuwamy ożywienie w gospodarce, co widać po naszych wynikach finansowych - dodaje Leszek Walczyk.
Jego zdaniem otoczenie gospodarcze sprzyja spółce i jeżeli nie dojdzie do gwałtownego umocnienia się polskiej waluty, to cały rok powinien być niezły. - Obawiamy się aprecjacji złotego. Jeżeli jednak pominiemy kontekst walutowy, to drugie półrocze powinno przynieść kolejną poprawę wyników - mówi Leszek Walczyk. Nie chce podawać liczb, ale jego zdaniem spółka odczuwa ożywienie gospodarcze.
Odlewnie Polskie kilka dni temu otrzymały również unijne dofinansowanie z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) na budowę Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Komponentów Odlewniczych. Inwestycja jest warta 12,4 mln zł. PARP zwraca połowę tej sumy.
- To pozwoli nam na prace zmierzające do wprowadzenia innowacyjnych technologii w procesach odlewniczych. Będziemy mogli wykonywać produkty najwyższej jakości. Liczymy, że to przełoży się na zwiększoną liczbę zamówień. Być może to dofinansowanie plus dobry wynik półroczny spowodowało zainteresowanie naszymi akcjami - kończy Leszek Walczyk.
@RY1@i02/2010/172/i02.2010.172.000.018a.001.jpg@RY2@
Kurs Odlewni Polskich poszybował
Michał Śliwiński
michal.sliwinski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu