BNP Paribas Fortis promuje "gotówki"
PoŻyczki konsumenckie nadal drogie W czasie wakacji banki w zasadzie nie zmieniły warunków udzielania kredytów gotówkowych
Od najbliższego poniedziałku w BNP Paribas Fortis obowiązywać będzie promocja kredytów gotówkowych. Oprocentowanie będzie jednocyfrowe, a bank nie będzie pobierał prowizji, która sięga nawet 5 proc. wartości kredytu.
- Z tej propozycji mogą skorzystać wszystkie małżeństwa oraz osoby, których miesięczny dochód netto wynosi co najmniej 2 tys. zł. Dla pozostałych klientów kredyt gotówkowy będzie oferowany z 3-proc. prowizją i oprocentowaniem na poziomie 12 proc. Oczywiście spodziewamy się teraz wzrostu akcji kredytowej - mówi Paweł Pietryka, dyrektor pionu rozwoju biznesu BNP Paribas Fortis.
Eksperci uważają, że takie obniżki w najbliższym czasie wprowadzą tylko nieliczne banki. Z ankiety przeprowadzonej przez NBP wynika, że większość instytucji nie planuje złagodzenia warunków kredytowych.
- Banki wolą walczyć między sobą na polu bezpieczniejszych kredytów hipotecznych. Wciąż są problemy ze spłacalnością kredytów gotówkowych i dlatego, w obawie o postawę dłużników, większość z nich nie jest skłonna do łagodzenia kryteriów udzielania szybkich pożyczek - mówi Michał Sadrak z Open Finance.
Dlatego mimo że banki mają generalnie więcej pieniędzy i wyższe wskaźniki wypłacalności niż przed rokiem, nie zamierzają radykalnie poprawić swojej oferty kredytów gotówkowych.
- W najbliższym czasie nie planujemy zmian w ofercie pożyczek gotówkowych - potwierdza Elżbieta Anders z PKO BP.
Tymczasem różnice między bankami są bardzo duże. Z rankingu przygotowanego przez Open Finance wynika, że roczny kredyt w wysokości 5 tys. zł może kosztować klienta nieposiadającego w banku rachunku ponad 800 zł (BPH, PKO BP, BGŻ, mBank i Bank Pocztowy), ale może też być znacznie tańszy (360 zł w Alior Banku). Stosunkowo tanie kredyty oferują też VW Bank direct, Nordea i Polbank (koszt kredytu poniżej 500 zł). Jednak poszukiwanie najtańszych pożyczek warto rozpocząć od banku, w którym mamy konto. Zwykle stałym klientom banki proponują zdecydowanie lepsze warunki kredytowe niż klientom z ulicy (np. mBank nie pobiera wówczas prowizji).
Bardzo mylące mogą być informacje o nominalnym oprocentowaniu. Banki, które chwalą się jednocyfrowym oprocentowaniem, wcale nie są najtańsze. Najlepiej jest brać pod uwagę całkowity koszt kredytu lub rzeczywistą roczną stopę oprocentowania (banki mają obowiązek informować o jej wysokości).
Bankowcy spodziewają się w najbliższym czasie zwiększenia zainteresowania klientów kredytami. Wzrost popytu będzie wymuszony obawami przed kolejnymi przepisami rekomendacji T. Wejdą one w życie w drugiej połowie grudnia. Pożyczkę będą mogły uzyskać tylko osoby, które na obsługę kredytów wydadzą mniej niż 50 proc. swoich miesięcznych dochodów lub 65 proc. dla osób zarabiających powyżej średniej krajowej.
- Istnieje duże ryzyko, że ten punkt rekomendacji T wpłynie od grudnia na zmniejszenie akcji kredytowej - uważa Michał Sadrak.
@RY1@i02/2010/170/i02.2010.170.000.014a.001.jpg@RY2@
W wakacje banki nie zmieniły oprocentowania kredytów
Roman Grzyb
roman.grzyb@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu