Problemy południa Europy bez wpływu na polskie banki
Analitycy JP Morgan oceniają, że polski sektor bankowy wygląda bardzo solidnie i jest gotowy do poprawy wyników finansowych - w tym roku zyski mogą wzrosnąć o 20 proc.
W raporcie eksperci z amerykańskiej instytucji napisali, że poprawiają się perspektywy dla polskich banków na lata 2010 - 2011. Inwestorzy powinni zaobserwować wzrost zysków, a co za tym idzie - bardziej okazałe dywidendy. W przyszłym roku w tempie nawet 8 proc. powinna wzrosnąć akcja kredytowa, której dynamika w 2010 będzie zaledwie "jednocyfrowa". Zdaniem autorów raportu bankom będzie ciężko zmienić marżę odsetkową. - Podwyżki stóp procentowych są mało prawdopodobne - podkreślają. W rozwoju kredytów dla firm przeszkodą jest niski popyt, a ożywienia można najwcześniej oczekiwać w drugiej połowie roku.
Ale analitycy JP Morgan zajęli się nie tylko polskimi bankami. - Oprócz polskich na kryzys związany z rosnącym zadłużeniem państw odporne okazały się także banki Czech i Turcji - napisali. Szczególnie te drugie są łakomym kąskiem dla inwestorów - choć preferowany przez analityków JP Morgan jest cały sektor, to szczególnie polecają oni przyjrzenie się akcjom bankom YKB i Vakifbank. W Turcji szybko będą rosły także portfele kredytowe - analitycy szacują ich wzrost w pierwszej połowie roku na 11 proc.
Czeskie banki także cieszą się dobrą opinią, z kilku powodów: nie pożyczają w walutach, więc ich bilanse nie są narażone na wstrząsy, których źródłem byłyby wahania korony, dodatkowo spada bezrobocie, co powinno poprawić spłacalność kredytów, a czeski nadzór nie blokuje wypłat wysokich dywidend. Od czwartego kwartału w Czechach powinny ruszyć kredyty dla firm, w przyszłym roku także pożyczanie klientom detalicznym nabierze tempa. W sumie portfel kredytów czeskich banków powinien w przyszłym roku wzrosnąć o 5 - 7 proc. Zagraniczne grupy bankowe (Unicredit, KBC czy Raiffeisen) z pewnością jeszcze w tym roku zwiększą swoją aktywność - oceniają analitycy JP Morgan.
W gorszej sytuacji są natomiast węgierskie banki. - Szczególnie OTP może odczuć skutki zapowiadanego zacieśnienia fiskalnego czy podwyżki podatków - uważają autorzy raportu. Zapowiadany "podatek bankowy" o wartości 700 mln euro będzie ich zdaniem działał na sektor wielotorowo. Zmniejszy zwrot na kapitale z powodu większych obciążeń podatkowych i sprawi, że zagraniczni gracze będą postrzegać węgierski rynek jako mniej atrakcyjny.
Mniej kapitału dostępnego w bankach oznacza ponadto wolniejszy wzrost organiczny. Dopiero w perspektywie 3 - 4 lat działania rządu zmierzające do ograniczenia deficytu pozytywnie odbiją się na segmencie bankowym - oceniają specjaliści z JP Morgan.
Miroslaw Kuk
miroslaw.kuk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu