Zapłaci głową za katastrofę BP
Carl-Henric Svanberg, zamiast walczyć z największym kryzysem w historii spółki, wolał żeglować koło Fidżi
Prezes PB Tony Hayward zapowiedział w niedzielę, że nie poda się do dymisji w związku z katastrofą w Zatoce Meksykańskiej. Wyciek może za to zakończyć karierę Carla-Henrica Svanberga. Dyrektorzy BP domagają się rezygnacji szefa rady nadzorczej, zarzucając mu ukrywanie się w czasie, gdy firma zmaga się z kryzysem. Przez półtora miesiąca od zatonięcia platformy Deepwater Horizon Svanberg ani razu nie wystąpił publicznie.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.