Przedpłaty na auta wróciły
Samochodu nie można już kupić w salonie od ręki. Teraz trzeba wpłacić zaliczkę i poczekać, aż zostanie wyprodukowany
Obecny system sprzedaży samochodów zaczyna przypominać znane z PRL przedpłaty. Praktycznie w przypadku każdego auta trzeba się liczyć z koniecznością wpłacenia zaliczki. Jak wynika z informacji zebranych przez "DGP", w przypadku najpopularniejszych modeli samochodów kwota przedpłaty sięga obecnie dwóch - trzech tysięcy złotych. Ale już przy droższych autach wzrasta nawet do 10 proc. ich wartości. A to oznacza, że przed odbiorem trzeba się liczyć z koniecznością zapłaty dilerom nierzadko nawet 10 tys. zł. Poza tym trzeba czekać na odbiór samochodu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.