Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Ryanair zostanie liderem na europejskim niebie

26 czerwca 2018

Tak przynajmniej przewidują ekonomiści cytowani przez francuski dziennik Le Figaro. Zdaniem ekspertów Europejskiego Stowarzyszenia Przewoźników Lotniczych (AEA) ekspansji irlandzkiej linii nie da się powstrzymać, choć być może palmę pierwszeństwa zdobędzie ona nie w 2010 r., ale rok później.

To i tak byłoby nadzwyczajne osiągnięcie. Oferujący wyjątkowo niskie ceny biletów Ryanair, powstał stosunkowo niedawno - w 1985 r. Nigdy nie korzystał, jak Air France i Lufthansa, z monopolistycznej pozycji na dużym rynku przewozów lotniczych Francji i Niemiec. Dopiero w 1997 r. Bruksela przeforsowała swobodną konkurencję na rynku lotniczym UE.

W zeszłym roku Ryanair przewiózł 65 mln pasażerów, o 8 mln mniej niż Lufthansa i 5 mln mniej niż Air France. Jednak przez ostatnie 10 lat (poza kryzysowym 2009 rokiem) co roku zwiększał liczbę przewiezionych pasażerów o 15 - 25 proc. W tym roku, przewiduje AEA, powinno być podobnie. Tradycyjne linie lotnicze nie zwiększą natomiast w 2010 r. przewozów o więcej niż 5 proc.

Air France nie daje jednak za wygraną i wysłało wczoraj do Brukseli skargę na nielegalną jego zdaniem pomoc publiczną, jaką otrzymuje od władz lotnisk Ryanair. Miała ona wynieść w 2009 r. 660 mln euro.

Zdecydowanie tak. Już teraz to największy przewoźnik na liniach międzynarodowych. Ryanair znacznie lepiej oparł się kryzysowi od tradycyjnych linii lotniczych. W zeszłym roku zdołał utrzymać wzrost przewozów o ok. 9 proc., podczas gdy tradycyjne linie zanotowały spadek ponad 4 proc. Już teraz około 40 proc. przewozów lotniczych w Europie zapewniają tanie linie, w czym przytłaczający udział ma Ryanair i w mniejszym stopniu EasyJet.

Ryanair może bez kłopotu skoncentrować się na tych liniach i krajach, gdzie najszybciej odbija się rynek. Irlandczycy mają ponad 40 baz w całej Europie, niemal co miesiąc uruchamiają nowe połączenia, zamykają nierentowne. Lufthansa czy Air France nie mają takiej możliwości. Ich siatka połączeń tworzy pewną całość, tak aby pasażerowie mogli się przesiadać. Problemem jest też to, że tradycyjne linie lotnicze mają swoje bazy tylko w macierzystych krajach. Prezes firmy Michael OLeary stworzył oryginalny model zarządzania. Polega on na maksymalnej ekspansji liczby pasażerów. Ryanair stał się tak duży, że może zarabiać ogromne pieniądze na sprzedaży zewnętrznym firmom prawa do oferowania pasażerom towarów i usług. Ryanair zarabia też ogromne pieniądze na sprzedaży reklam na swoich stronach internetowych, także odwiedzanych przez miliony ludzi. Doskonałą decyzją był zakup ogromnej floty Boeingów 737-200 w środku kryzysu przewozów pod koniec lat 90. Ryanair ma inne pomysły na obniżenie kosztów: odprawy tylko przez internet czy zwiększenie o 25 proc. liczby foteli w samolotach. Mówi się nawet o wprowadzeniu opłat za toalety w czasie rejsu czy od nadwagi pasażerów.

Ryanair stosuje bezwzględne metody, aby wymusić korzystne stawki. Gdy chciał wejść na rynek Chorwacji, OLeary zaprosił do swojego gabinetu szefów pięciu lotnisk położonych blisko wybrzeża i spytał, który zaoferuje mu najlepsze warunki. Między lotniskami wywiązała się ostra konkurencja, bo współpraca z Ryanair oznacza wielu dodatkowych pasażerów, ruch turystyczny, miejsca pracy na lotnisku.

Air France, podobnie jak inne tradycyjne linie, nie może przyjąć takiej strategii, bo musi latać do głównych portów lotniczych Europy: Berlina, Paryża, Warszawy. Charakterystyczne, że Ryanair lata do Łodzi, Wrocławia, Krakowa czy Wrocławia, ale nie do Warszawy. Uznał, że warunki, które tu otrzymał, nie są wystarczająco dobre.

@RY1@i02/2010/050/i02.2010.050.000.010b.001.jpg@RY2@

Fot. BE&W

W całej Europie Irlandczycy mają 41 baz lotniczych

, rzecznik Europejskiego Stowarzyszenia Przewoźników Lotniczych (AEA)

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.