Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Czartery tylko dla linii zarejestrowanych w Polsce

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Ministerstwo Infrastruktury przystało na propozycję resortu skarbu, żeby chronić polski rynek lotniczy przed tańszą konkurencją spoza Unii. Nie wiadomo jeszcze, od kiedy przepis wejdzie w życie.

Szykuje się rewolucja w czarterach. Pierwszeństwo przy obsłudze połowy tras, ale tylko poza Unię Europejską, mają zyskać linie, które są zarejestrowane w naszym kraju i tu płacą podatki. Gdyby przepis wszedł w życie, natychmiast mógłby wzrosnąć udział PLL LOT, Air Italy Polska, Aureli i Enter Air w rynku wartym 2,5 mld zł, z którego LOT zgarnia tylko co siódmą złotówkę.

Pomysł przepadł już raz w grudniu w Sejmie przy okazji dyskusji na temat nowego prawa lotniczego. Jednak w sprawę włączył się resort skarbu państwa, do którego należy PLL LOT. Zdzisław Gawlik, wiceminister skarbu, nigdy nie ukrywał, że bardzo zależy mu na wprowadzeniu takiego zapisu w interesie narodowego przewoźnika. Przed kilkoma tygodniami w rozmowie z DGP dziwił się nawet, że do tej pory Polska nie wprowadziła takiego obostrzenia, chociaż w Wielkiej Brytanii czy we Włoszech funkcjonuje ono już od dawna.

Z kolej Tadeusz Jarmuziewicz, wiceminister infrastruktury, sprzeciwiał się, uważając takie działanie za niepotrzebną ingerencję w działalność podmiotów rynkowych. Ale w końcu ustąpił pod warunkiem długiego vacatio legis dla tego przepisu. Według Tadeusza Jarmuziewicza niezbędny będzie przynajmniej trzyletni okres przejściowy.

- Nie możemy dopuścić do nagłego wzrostu cen na rynku - mówi Tadeusz Jarmuziewicz.

Według niego mogłoby się tak stać, gdyby z dnia na dzień biura turystyczne straciły alternatywę w postaci tańszych linii spoza Europy.

Przedstawiciele krajowych linii i resortu skarbu państwa podkreślają, że linie spoza Europy wygrywają na rynku, gdyż otrzymują wsparcie swoich rządów. W efekcie proponują ceny, które zbliżają się do 260 dol. za pasażera. To dla europejskich przewoźników poprzeczka zawieszona zbyt wysoko. Po uwzględnieniu kosztów paliwa i obsługi technicznej koszty wykonania operacji np. z Warszawy do egipskiej Hurghady to ok. 300 dol.

Cezary Pytlos

cezary.pytlos@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.