Apple to Steve Jobs. Co dalej z jabłuszkiem?
Zmarły w piątek Steve Jobs zbudował potęgę Apple’a, stawiając na innowacyjność. Czy bez niego koncern nadal będzie w stanie narzucać rynkowi własne reguły gry?
Steve Jobs pozostawił Apple’a u szczytu potęgi. Koncern z Cupertino stał się najbardziej cenioną marką świata: z kapitalizacją 350 mld dol. wyprzedził długoletniego lidera zestawienia, naftowego giganta ExxonMobil. Taki jest efekt wprowadzenia na rynek w ostatnich latach iPoda, iPada oraz iPhone''a, które zrewolucjonizowały nie tylko światowy rynek komputerowy, lecz także muzyczny, informacyjny i telekomunikacyjny. Jednak w tym niebywałym sukcesie tkwi i zagrożenie dla przyszłości Apple’a. Rzadko zdarzało się bowiem, aby rozwój firmy aż w tak ogromnym stopniu polegał na intuicji i wyczuciu rynku jednej osoby.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.