Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Przedsiębiorcy obawiają się przyszłości

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

W drugim kwartale polskie firmy oceniały swoją sytuację nieco lepiej niż w pierwszym. Wyjątkiem jest branża budowlana - wynika z przygotowanej przez NBP informacji o kondycji przedsiębiorstw.

Najlepiej swoją sytuację widzą firmy różnych branż zatrudniające powyżej pięćdziesięciu osób oraz sektory energetyczny i wydobywczy. Wynika to najprawdopodobniej ze wzrostu cen na ich wyroby przy niesłabnącym popycie. W drugim kwartale firmy poprawiały wyniki dzięki rosnącemu poziomowi marż, zwiększeniu wykorzystania mocy produkcyjnych, a także utrzymującemu się popytowi - zarówno krajowemu, jak i zagranicznemu.

Jednocześnie przedstawiciele większości branż - mimo niezłych wyników w drugim kwartale - gorzej niż w pierwszym oceniają przyszłą sytuację gospodarczą kraju. Spodziewają się pogorszenia własnej kondycji. Uważają, że zarówno popyt zagraniczny, jak i wewnętrzny zacznie spadać.

O tym, że kondycja przedsiębiorstw nie jest stabilna, świadczy to, że zdecydowana większość przedsiębiorców ankietowanych przez NBP przyznaje się do problemów z płynnością. Wynikają one z zatorów płatniczych - kontrahenci nieterminowo realizują płatności, co powoduje, że i oni sami nie mogą się wywiązywać ze swoich zobowiązań o czasie.

Eksporterzy przyznają, że już spada tempo zawierania umów. Jeśli w tym kwartale utrzymają jeszcze relatywnie wysoki poziom sprzedaży, to będzie on wyłącznie zasługą umów zawartych parę miesięcy temu. - Dane NBP dają prawdziwy obraz sytuacji i potwierdzają to, co wynika z rozmów z firmami - choć jeszcze trzyma się popyt krajowy, to słabnie siła eksportu. Perturbacje w Eurolandzie z pewnością wpłyną na osłabienie wzrostu gospodarczego w naszym kraju - mówi Jeremi Mordasewicz, ekspert PKPP Lewiatan.

Eksporterom nie sprzyja nawet słaby złoty. Konkurencyjność wynikającą z kursu niweluje wysoka inflacja, która powoduje wzrost cen surowców i komponentów.

Inflacja rodzi także naciski płacowe. Jak deklarują przedsiębiorcy, skala podwyżek wynagrodzeń w trzecim kwartale nadal nie będzie wysoka. Wzrost kosztów produkcji i pracy mogą wpłynąć na wyhamowanie zapotrzebowania na nowych pracowników. - Przedsiębiorstwa rozważają możliwość kolejnego spowolnienia gospodarczego, dlatego oszczędzają. Czekają na rozwój wydarzeń, zamiast zwiększać produkcję - mówi Piotr Rogowiecki, ekspert Pracodawców RP. W konsekwencji niepewność dotycząca wzrostu konsumpcji wewnętrznej, mniej nowych zamówień eksportowych, wyższe koszty wytwórcze prowadzą do tego, że mniej przedsiębiorców niż w poprzednich kwartałach planuje inwestycje w rozwój swoich firm.

Beata Tomaszkiewicz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.