Europa to za mało dla polskiego eksportu
Nasz eksport żyje z Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii. A one są głównymi wierzycielami Grecji, Portugalii, Hiszpanii i Irlandii. Jeśli wpadną w kłopoty, będą od nas kupować mniej. Zdaniem ekspertów Polska powinna się szerzej otworzyć na nowe rynki
Do krajów Unii Europejskiej trafia 78 proc. naszego eksportu. Tymczasem konieczność pomocy Grecji, a niewykluczone, że wkrótce również Hiszpanii, może spowodować znaczne spowolnienie gospodarcze w Niemczech, we Francji i w Wielkiej Brytanii, czyli u naszych głównych partnerów handlowych. To może się negatywnie odbić na polskim handlu zagranicznym. Dlatego nasze firmy powinny natychmiast poszukać nowych rynków zbytu - uważają ekonomiści, z którymi rozmawiał "DGP".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.