Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Jaja dadzą zarobić, ale bądźmy ostrożni

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

DO JUTRA można zapisywać się na akcje ukraińskiego producenta jaj - spółki Ovostar. Zainteresowanie inwestorów mocno przewyższa ofertę

Drugi pod względem wielkości producent jaj na Ukrainie chce sprzedać i wprowadzić na warszawską giełdę 1,5 mln akcji. Większość z tego, bo 1,3 mln, trafi do inwestorów instytucjonalnych. Indywidualni gracze do jutra mogą zapisywać się na 200 tys. walorów spółki Ovostar. Cenę każdego z nich ustalono na 62 zł. Zapisy prowadzi Dom Maklerski BZ WBK. - Wydaje się, że zaproponowana cena jest atrakcyjna. Potwierdza to bardzo duże zainteresowanie ze strony inwestorów instytucjonalnych - mówi Marek Buczak, zarządzający funduszami w Quercus TFI.

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, podczas budowy księgi popytu fundusze inwestycyjne i emerytalne zgłosiły zainteresowanie na kilka razy więcej akcji, niż zostało im zaoferowane. - Jeżeli tak jest rzeczywiście, można liczyć na to, że na debiucie kurs spółki pójdzie w górę, bo inwestorzy, którym nie udało się kupić akcji w ofercie pierwotnej, będą chcieli zwiększyć swoje zaangażowanie na pierwszej sesji - prognozuje Paweł Cymcyk, analityk firmy AZ Finanse.

W opinii ekspertów Ovostar, jak większość ukraińskich spółek rolniczych debiutujących na GPW, to dobrze poukładana firma. Do tego warszawska giełda intensywnie promuje je, tworząc np. indeks spółek ukraińskich. - To wzbudza zainteresowanie tymi przedsiębiorstwami. A jak jest zainteresowanie, pojawia się i popyt na ich akcje - uważa Paweł Cymcyk. Analitycy dodają, że ukraińskie spółki rolnicze mają teraz swoje pięć minut, bo tamtejszy rząd zachęca je do inwestowania, stosując zwolnienia z podatku dochodowego, co przekłada się na ich wyniki. Ovostar w ubiegłym roku zanotował przychody na poziomie 37 mln dol. oraz zysk w wysokości ponad 9 mln dol.

Eksperci przypominają jednak, że zakup akcji ukraińskich firm niesie też ze sobą ryzyko. Przede wszystkim chodzi o wyniki finansowe, które są bardzo mocno uzależnione od koniunktury na rynkach spożywczych. - Pamiętajmy też, że działają na Ukrainie. A to jednak kraj podwyższonego ryzyka dla prowadzonej tam działalności gospodarczej, choćby ze względu na możliwość likwidacji ulg podatkowych, jakie teraz tam obowiązują - mówi Marek Buczak.

Analitycy dodają też, że w przypadku większości mniejszych ukraińskich spółek w kilka dni po debiucie obrót ich akcjami praktycznie zamiera. Realizacja zysków w dłuższym horyzoncie czasowym może więc być utrudniona.

@RY1@i02/2011/114/i02.2011.114.000.0015.001.jpg@RY2@

WIG Ukraina

jacek.uryniuk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.