Legenda to za mało
Wskrzeszając po latach rynkowego niebytu dawne marki, producenci spodziewają się, że sentyment klientów będzie napędzał sprzedaż. Czasami uczucia jednak nie wystarczą
Sześćdziesiąt cztery tysiące osób na Facebooku polubiło grupę Frugo wróć!, 48 tys. No to Frugo, kolejne półtora tysiąca jest fanami Frugo. Z sentymentem piszą: "Frugo, przybędę do Polski, tylko żeby cię znowu posmakować", "Oby nowe Frugo zachowało dawne smaki i nie poszło w nowoczesne udziwnienia. Z Frugo wróci mi piętnastka". Wrzucają do sieci zdjęcia kapsli oraz butelek kultowego napoju, głosują w quizach, która reklama Frugo była najfajniejsza, który smak najlepszy. Kiedy firma FoodCare, nowy właściciel marki, ogłosiła, że napój wróci, i to jeszcze w pierwszej połowie tego roku, wśród fanów zapanowało poruszenie. Od kilku miesięcy fanpage’e są pełne spekulacji: czy kapsel przy otwieraniu będzie pstrykał w charakterystyczny sposób, czy pojawią się wszystkie dawne kolory i smaki napoju.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.