Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

10 tys. zł za jedzenie czekolady

29 czerwca 2018

Poszukiwani Ambasadorzy Fabryki Przyjemności. Obowiązki: reprezentowanie firmy podczas podróży w różne zakątki świata.

Oczekiwania: żywiołowość oraz ciekawość świata, wysokie zdolności interpersonalne, oswojenie z egzotyką, umiejętność godzenia obowiązków z przyjemnością oraz całkowita dyspozycyjność podczas trwania kontraktu. Pensja: 10 tysięcy złotych brutto miesięcznie.

Takimi ogłoszeniami firma Wedel rozpoczęła poszukiwania pracownika na trzymiesięczny kontrakt. Ale nie o samego ambasadora przyjemności tu chodzi. Podobne oferty to coraz popularniejsza metoda na reklamę. Nie tylko niedroga, lecz także bardzo skuteczna. W ostatnim czasie świat marketingu zalała fala takich ofert.

Boom zaczął się od skromnego ogłoszenia na stronie internetowej australijskiego ministerstwa turystyki. W styczniu 2009 roku władze prowincji Queensland rozpoczęły poszukiwania zarządcy wysp tropikalnych, który miałby zamieszkać w willi z basenem na wyspie Hamilton wchodzącej w skład Wielkiej Rafy Koralowej, z półroczną pensją wynoszącą równowartość 300 tys. zł. Brzmiało tak bajecznie, że ogłoszenie zatytułowano "The Best Job in the Word", czyli "Najlepsza praca na świecie". Chwyciło. W rekrutacji, czy raczej castingu, wystartowały setki tysięcy osób z całego świata, a wyniki konkursu transmitowało kilkadziesiąt stacji telewizyjnych. Akcja była skuteczna. Jak pochwaliła się Tourism Queensland, do regionu w ciągu roku przybyło 1,6 mln turystów, o połowę więcej niż w ostatnich 10 latach.

W ślady Queensland idzie coraz więcej instytucji. Pewna irlandzka agencja podróży ogłosiła kilka miesięcy temu, że zamierza zatrudnić testerów podróży poślubnych. W Polsce producent filtrów do wody firma Brita poszukiwał testera wody kranowej z pensją 20 tysięcy złotych za cztery miesiące picia wody (zgłosiło się 3 tysiące chętnych), a LG Electronics Polska ogłosiła konkurs na Duszę Towarzystwa 2010.

Podobnie ma działać ambasador przyjemności. Owszem, ma podróżować i jeść czekoladę, ale nagłaśniać ma raczej dobre imię firmy niż własną przyjemność.

@RY1@i02/2011/095/i02.2011.095.000.002a.001.jpg@RY2@

Fot. Tourism Queensland

Casting na "Najlepszą pracę na świecie" wygrał w 2009 r. Brytyjczyk Ben Southall

Sylwia Czubkowska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.