Dziennik Gazeta Prawana logo

Dramatyczne pikowanie Boeinga. Europa górą

27 czerwca 2018

Przez ponad dwie dekady amerykański Boeing niepodzielnie królował na rynku pasażerskich oraz wojskowych samolotów. Ten długotrwały błogostan spowodowany brakiem konkurencji drogo go jednak kosztował. Nie zauważył rosnącej potęgi Airbusa oraz brazylijskiego Embraera. Na dodatek już o trzy lata opóźnia premierę Dreamlinera - maszyny, która miała mu zapewnić kolejne lata spokojnej egzystencji. Efekt? Coraz mniejsze zamówienia i zyski

Złoty wiek Boeinga najwyraźniej dobiega końca. Od powstania przed 95 laty koncern z Seattle nie miał tak dobrej koniunktury jak w ostatnich dwóch dekadach. Po rozpadzie Związku Radzieckiego przed amerykańskim potentatem otworzyły się rynki całego świata: z pola walki zniknęły jednocześnie nie tylko Iliuszyn i Tupolew, ale także mniejsi zachodni konstruktorzy jak McDonnell Douglas, Fokker czy Dornier, zaś Airbus z trudem przekształcał się w jednolite konsorcjum. Dodatkowo popyt na samoloty uzupełniały sowite kontrakty z Pentagonu. Boeing zdawał się nie mieć żadnej godnej konkurencji. Do czasu.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.