Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Branża spożywcza walczy o tani cukier

1 lipca 2018

FIRMY CUKIERNICZE CHCĄ, by Unia zgodziła się na uwolnienie rynku

Branża producentów słodyczy, która w tym roku musiała się zmierzyć z wysokimi cenami cukru, walczy o zwiększenie jego podaży na rynku. - Wysłaliśmy w marcu pismo do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w którym postulowaliśmy m.in. wzrost kwot produkcyjnych i wykreślenie cukru z listy towarów wrażliwych, czyli rygorystycznie kontrolowanych przez Unię Europejską - mówi Marek Przeździak, dyrektor generalny Stowarzyszenia Polskich Producentów Wyrobów Czekoladowych i Cukierniczych "Polbisco".

Jak dowiedział się "DGP", na razie branża uzyskała z resortu rolnictwa zapewnienie, że 500 tys. ton cukru wyprodukowanego w Unii poza tzw. kwotami, który miał zostać wyeksportowany poza jej terytorium, zostanie przeznaczone na rynek wewnętrzny. To jednak bardzo mało, bo deficyt na rynku europejskim sięga już 4 mln ton, a w Polsce wynosi 200 - 250 tys. ton. A z tej dodatkowej puli na nasz rynek może, zdaniem ekspertów, trafić ok. 50 tys. ton. Zła sytuacja na rynku cukru w sezonie 2010/2011 zostanie więc dzięki temu jedynie złagodzona. Problem nadal istnieje, szczególnie że zapotrzebowanie na cukier stale rośnie.

- Dlatego już teraz zabiegamy o przeznaczenie pozakwotowego cukru w wysokości 650 tys. ton w 2012 r. - wyjaśnia Marek Przeździak. Komisja Europejska odpowiada, że przychyli się do tego wniosku, jedynie gdy sytuacja na rynku cukru w kolejnym sezonie będzie podobna do obecnej.

Resort rolnictwa zabiega więc także w Brukseli o zwiększenie dla Polski limitu produkcyjnego. Chce, aby wzrósł on o 15 proc. - z 1,4 mln ton do 1,61 mln ton. To w opinii specjalistów spowodowałoby, że nasz kraj byłby samowystarczalny, jeśli chodzi o zaopatrzenie krajowych wytwórców i konsumentów. Tyle że to działanie na krótką metę. Kłopoty mogą wrócić w każdej chwili.

Te rozwiązania nie zadowalają producentów branży ani nie zapobiegają niekontrolowanemu wzrostowi cen. Dlatego domaga się ona uwolnienia rynku cukru, którego ceny i produkcja, tak jak w przypadku zboża, mogłyby regulować popyt i podaż. W przeciwnym razie problem braku surowca będzie powracał jak bumerang, przez co mali wytwórcy nigdy nie będą spokojni. Bo w przeciwieństwie do dużych nie zawierają długoterminowych kontraktów na dostawy surowców. - Kupują go na bieżąco, przez co są najbardziej narażeni na wszelkie podwyżki i zawirowania na rynku - dodaje Marek Przeździak.

Już w tym roku było im trudno pozyskać cukier. Hurtownie, gdy zaczęło brakować surowca, zaopatrywały tylko stałych odbiorców. Taką politykę zastosowała m.in. hurtownia Bag-Pol Dystrybucja.

To niejedyne zmartwienie. Branża spożywcza zużywa rocznie 800 tys. ton cukru, czyli więcej niż połowę rocznej produkcji. Do firm produkujących słodycze trafia 350 - 400 tys. ton.

- Mniejsze firmy nie mają wysokich marż, w związku z tym jedynym ratunkiem dla nich jest stałe przerzucanie kosztów podwyżek na klientów - mówi Tomasz Manowiec, analityk BM BGŻ.

A to może w ostateczności zniechęcić klientów do kupowania słodyczy - szczególnie że nie są to towary pierwszej potrzeby. W tym roku ceny na tym rynku wzrosły średnio o 5 - 7 proc. Podwyżki zdecydowały się wprowadzić m.in. ZPC Brześć czy Zakład Produkcji Cukierniczej "Malbożanka".

@RY1@i02/2011/084/i02.2011.084.000.004a.001.jpg@RY2@

Fot. Tomasz Paczos/Forum

W tej chwili deficyt cukru w całej Unii sięga 4 mln ton. W Polsce - około 250 tys. ton

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.