Wyszukana zachęta do wytężonej pracy
Ścianka do wspinaczki i piłkarzyki dla rozrywki, pokój zen dla odpoczynku. Biura są projektowane tak, by pracownicy czuli się w nich lepiej niż w domu i dzięki temu pracowali jak najwydajniej
Kielonek, Śledzik, Tatarek - każdy z pokoi konferencyjnych w warszawskiej siedzibie Google’a nazwany jest jak dodatek do wódki. - Taki nasz mały żart, na rozładowanie atmosfery. Od razu też daje powód do rozmów z gośćmi czy kontrahentami, z którymi się spotykamy - śmieje się Paweł Zalewski z Google’a. Biuro tego potentata internetu mieści się w wieżowcu z widokiem na Pałac Kultury i Nauki. Wszędzie kolorowa wykładzina, w centralnym miejscu przy oknie pufy, a obok nich automaty do gier i kilka konsol.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.