Czarne perspektywy dla rynku AGD
MARZEC PRZYNIÓSŁ zapaść w sprzedaży lodówek, pralek i kuchenek. Branża obawia się, że rynek odnotuje w tym roku spadek. Dla klientów to jednak dobra informacja: sieci będą walczyć o lepsze wyniki promocjami i obniżkami cen
Zdaniem ekspertów odwrócił się pozytywny trend, jaki był obserwowany od lipca 2010 r. Od tego czasu z każdym miesiącem sprzedaż lodówek, pralek czy kuchenek stale rosła. Styczeń tego roku, który przyniósł ponad 10-proc. wzrost pod względem ilości i wartości sprzedanego sprzętu, był jednak ostatnim takim miesiącem. W lutym nastąpiła stagnacja, a marzec przyniósł już prawdziwą zapaść.
- Sprzedaż AGD pod względem wartości i ilości zmalała o ponad 11 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim - mówi Wojciech Konecki z organizacji CECED zrzeszającej producentów sprzętu gospodarstwa domowego.
W branży pojawiają się coraz częściej opinie, że ten rok może być dla niej bardzo zły. - Mamy nadzieję, że wartość rynku utrzyma się na poziomie roku ubiegłego - mówi Andrzej Maślak z BSH Sprzęt Gospodarstwa Domowego.
Pod względem ilości dałoby natomiast wynik ujemny, bo AGD z kwartału na kwartał są coraz droższe.
W tym roku na niekorzyść branży działają Święta Wielkanocne, które wypadają pod koniec kwietnia. Właśnie w tym okresie zazwyczaj ruszają remonty w domach i Polacy kupują AGD. Teraz jednak zamiast wydawać pieniądze na nowe urządzenia, będą zostawiać je w sklepach z żywnością. Niewykluczone więc, że kwiecień przyniesie kolejny spadek w sprzedaży AGD.
To, że sytuacja jest zła, sugerować mogą liczne promocje w marketach z elektroniką użytkową.
Nie ma weekendu, by nie było akcji bez VAT. Taką strategię przyciągania klientów stosują Media Markt i Saturn. Ostatnio dołączyła do nich sieć RTV Euro AGD, która do połowy maja postanowiła obniżyć ceny na niektóre z oferowanych urządzeń. Ceny kuchenek, płyt i piecyków zostały obniżone nawet o 200 zł. W lodówkach upusty sięgają 100 - 150 zł. - To w ich przypadku spadki były największe. W marcu sprzedaż lodówek i kuchenek zmalała do poziomu sprzed 6 - 7 lat. W pralkach cofnęliśmy się do poziomu sprzed 4 lat - mówi Wojciech Konecki. Spadła też sprzedaż urządzeń do zabudowy, które do tej pory regularnie miały kilkuprocentowe wzrosty. W marcu Polacy kupili o 5 proc. mniej tych urządzeń niż przed rokiem.
Eksperci zapewniają, że nie jest to efektem nasycenia rynku. Mimo że w niektórych segmentach jest ono bliskie 100 proc. Wciąż jednak 8 proc. używanych w polskich domach pralek nie jest automatyczna. Zmywarki ma niecałe 20 proc. gospodarstw, suszarki jeszcze mniej - zaledwie 1 proc.
Eksperci oceniają, że rynek zmywarek będzie rósł jeszcze dynamicznie przez co najmniej kilka lat, aż osiągnie udział na poziomie 40 proc.
- Jeszcze większe perspektywy ma przed sobą segment suszarek do prania. Polska to kraj wilgotny, zatem coraz więcej osób będzie doceniało korzystanie z tego rodzaju urządzeń. Szczególnie że przestaje być modne wywieszenie rzeczy na balkonie - tłumaczy Konecki.
Popyt na urządzenia napędzać będzie też wymiana technologiczna, która w przypadku dużych AGD następuje w Polsce średnio co 10 - 12 lat, tzn. dwa razy rzadziej niż na zachodzie Europy. Starych, kilkunastoletnich urządzeń w polskich gospodarstwach domowych jest jeszcze sześć milionów.
Ekonomiści zauważają też, że jednym z powodów, dla którego spadł popyt na AGD, jest wycofanie się przez banki z kredytów ratalnych na rzecz droższych gotówkowych.
@RY1@i02/2011/076/i02.2011.076.000.005a.001.jpg@RY2@
● Najbardziej popularnymi AGD w Polsce są chłodziarka i zamrażarka. Mimo że trudno już sobie wyobrazić przechowywanie żywności bez lodówki, zwłaszcza latem, to wciąż istnieją domy, w których jej nie znajdziemy. Według GUS są w 98,5 proc. gospodarstw domowych.
● Innym urządzeniem, które znajdziemy w niemal każdym domu, jest pralka. Korzysta z niej 97,9 proc. rodzin. Jednak w pełni automatycznym urządzeniem nie może pochwalić się jeszcze każdy. Znajdziemy je w 89 proc. gospodarstw domowych. W pozostałych 8,9 proc. domów wciąż używa się pralek ręcznych typu Frania.
● Polski rynek jest bliski nasycenia także pod względem odkurzaczy. Nie używa się ich w zaledwie 4,6 proc. gospodarstw domowych.
● Gorzej sytuacja wygląda w przypadku zmywarek. Te są w zalewie 12,3 proc. domów.
● W polskich domach brakuje podstawowych urządzeń małego AGD. Z robotów kuchennych na co dzień korzysta 61,3 proc. rodzin. Kuchenkę mikrofalową ma jeszcze mniej osób. Znajdziemy ją w 50,1 proc. domów.
Patrycja Otto
patrycja.otto@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu