Dalej z tym koksem, czyli prywatyzacja polskich kopalń
To najlepszy moment na sprzedaż naszych firm węglowych. Niebywała koniunktura powoduje, że przynoszą one rekordowe zyski. Prywatyzację mogą jednak zablokować potężne związki zawodowe. Tymczasem planowany na czerwiec debiut Jastrzębskiej Spółki Węglowej nie tylko wzbogaciłby budżet państwa, lecz także uwiarygodnił przedsiębiorstwo w oczach banków i kontrahentów
W czerwcu na giełdę mają trafić akcje Jastrzębskiej Spółki Węglowej, największego producenta węgla koksującego w Europie. Lepszego momentu na debiut nie można było sobie wymarzyć. W tym roku górnictwo węgla kamiennego korzysta z niebywałej koniunktury, którą podsyciła jeszcze katastrofa nuklearna w Japonii. Powoduje to, że i polskie kopalnie przynoszą rekordowe zyski. Ich prywatyzację mogą jednak zablokować potężne związki zawodowe. Do tej pory zwykle dopinały swego.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.