Prawdziwy James Bond wśród prezesów
Niemiec Ulrich Bez postawił na nogi brytyjskiego Aston Martina. W ciągu 10 lat swoich rządów zwiększył produkcję oraz sprzedaż aż dziesięciokrotnie
My name is Bez. Ulrich Bez - mógłby przedstawiać się prezes Aston Martina. W jego przypadku słynna Bondowska kwestia wcale nie byłaby przejawem megalomanii. 67-letni Niemiec jest dziś równie istotny dla brytyjskiej marki co agent 007. W końcu mało który szef firmy motoryzacyjnej może się pochwalić tym, że w ciągu 10 lat rządów zwiększył produkcję i sprzedaż aż dziesięciokrotnie.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.