Dziennik Gazeta Prawana logo

Autostrady dają zarobić

27 czerwca 2018

ORLEN, LOTOS, SHELL, BP I STATOIL walczą o krociowe zyski ze sprzedaży paliw przy szybkich trasach. Rynek jest wart grubo ponad 2 mld zł rocznie i będzie się szybko rozwijać

Największe sieci paliwowe w Polsce przystąpiły do ostrej batalii o najatrakcyjniejsze lokalizacje dla stacji przy nowo budowanych autostradach. W czterech przetargach na miejsca obsługi podróżnych rozpisanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad rywalizują Orlen, Lotos, Shell, Statoil i BP. Stawką jest jak największy udział w rynku, którego wartość szacowana jest na ponad 2 mld zł rocznie.

Dziś przy autostradach działają zaledwie 32 stacje. W ciągu najbliższych 5 lat do wzięcia będzie aż 68 lokalizacji pod budowę kolejnych. W tym roku do zdobycia będzie osiem. Do 2015 r. w sumie działać ma 100 miejsc obsługi podróżnych (MOP-ów).

- Dziś mamy już 11 stacji tego typu. Siedem działa, cztery są w budowie. Teraz bierzemy udział w przetargach na kolejne siedem lokalizacji. W 2015 r. chcielibyśmy mieć co najmniej 22 MOP-y - mówi Maciej Szozda, wiceprezes Grupy Lotos. Potentatem na tym rynku na razie jest Orlen, który ma aż 15 MOP-ów. Jak tłumaczy "DGP" Beata Karpińska z płockiej spółki, budowa MOP-ów będzie dla Orlenu ważnym elementem strategii rozwoju sieci.

Przy autostradach obecny jest też Shell. Na razie ma sześć stacji, ale szuka okazji, by mieć ich więcej. - Rozważamy udział w każdym przetargu dotyczącym MOP-ów, zarówno przy autostradach, jak i drogach ekspresowych - mówi Marek Gawroński z polskiej centrali koncernu. Jak podkreśla, Shell ma znakomicie rozwiniętą sieć stacji autostradowych w Europie i Polska jest istotnym elementem uzupełniającym całość.

Nieco inne plany mają BP i Statoil. Obie sieci nie mają jeszcze MOP-ów. - Widzimy duży potencjał w tym rynku, ale mamy zamiar uczestniczyć tylko w przetargach na wybrane przez nas lokalizacje - informuje Krystyna Antoniewicz-Sas ze Statoil Poland.

Do inwestycji w MOP-y nie zniechęcają niekorzystne warunki stawiane przez GDDKiA. - Obecnie natężenie ruchu na autostradach w Polsce jest niewielkie. Często warunki przetargów w kwestii chociażby opłat czynszowych są zbyt wygórowane - wyjaśnia Marek Gawroński.

Krzysztof Romaniuk, dyrektor w Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego, twierdzi, że koszty związane z czynszem i dzierżawą terenów pod MOP-y w naszym kraju należą do najwyższych w Europie. Jego zdaniem zaplanowana przez GDDKiA sieć stacji autostradowych będzie zbyt gęsta.

Mimo to koncerny liczą na krociowe zyski. Stacje autostradowe sprzedają bowiem nawet trzy razy więcej paliw niż placówki w innych lokalizacjach. - Wierzymy, że rozwinięta sieć autostrad spowoduje, że Polacy staną się bardziej mobilni i będą więcej podróżować, a to oznacza, że będą częściej kupować paliwo na takich stacjach - dodaje Gawroński.

@RY1@i02/2011/024/i02.2011.024.000.013a.001.jpg@RY2@

Stacje autostradowe w Polsce

Michał Duszczyk

michal.duszczyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.