Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Tanie wakacje ściągają klientów

1 lipca 2018

BIURA PODRÓŻY, kusząc wysokimi zniżkami, sprzedały w miesiąc już 30 - 40 proc. swojej wakacyjnej oferty. Jednak przy tak dużej przedsprzedaży, latem może zabraknąć popularnej oferty last minute

Przestraszone zapaścią branży ostatnich dwóch lat i upadkiem firm turystycznych biura turystyczne zaoferowały rabaty sięgające nawet 40 proc. ceny. To średnio 10 proc. więcej niż przed rokiem. Zabieg przyniósł skutek - klientów jest tylu, ilu przed kryzysem.

Dla touroperatorów to powód do zadowolenia, bo jeszcze w listopadzie wielu ekspertów z branży zapowiadało kolejny trudny rok. Tylko niewielu przewidywało ożywienie.

Jeśli wysoki popyt na letnie imprezy utrzyma się przez cały okres przedsprzedaży, czyli do marca, w sezonie może nie być ofert last minute. - A przynajmniej nie tak atrakcyjnych jak w 2010 r., kiedy to do Turcji można było polecieć na tydzień za 600 - 700 zł - mówi Piotr Czorniej z Exim Tours.

Zdaniem Andrzeja Glapiaka ze spółki Enovatis zarządzającej portalami EasyGo.pl czy Wakacje.pl sprzedaż ofert w promocji wcześniej - taniej jest traktowana jak branżowy barometr. - Jeśli planujemy urlop rodzinny, mamy wymagania dotyczące kierunku, hotelu, to nie powinniśmy zwlekać z decyzją, zwłaszcza że rabaty za wcześniejsze zakupy są tak samo duże jak w przypadku późniejszych, mniej pewnych last minute - dodaje Glapiak.

Podobnie jest w innych biurach. - Nasza oferta na lato sprzedaje się rewelacyjnie, odnotowujemy 30-proc. wzrost sprzedaży w porównaniu do analogicznego okresu w poprzednim roku. A w przypadku imprez lotniczych aż o blisko 50-proc. - mówi Magda Plutecka-Dydoń z Neckermanna.

Z optymizmem w przyszłość patrzą też Rainbow Tours, które w grudniu sprzedało prawie 13 tys. miejsc, co oznacza wzrost w stosunku do poprzedniego roku o prawie 10 proc., i Exim Tours. W tym ostatnim biurze została już sprzedana jedna czwarta przygotowanych na lato 2011 miejsc.

- W sumie mamy zarezerwowanych ponad 40 tys. miejsc. To dwa razy lepszy wynik niż przed rokiem - zauważa Piotr Czorniej.

Ale największego boomu zakupów biura podróży dopiero się spodziewają. W związku z tym, że sprzedaż letnich ofert ruszyła na dobre w grudniu, czyli miesiąc później niż zwykle, szczyt jest spodziewany na przełomie stycznia i lutego.

Na duże zainteresowanie letnimi wycieczkami przekładają się wysokie rabaty udzielane przez touroperatorów w okresie przedsprzedaży. Sięgają 40 proc. ceny wycieczki katalogowej. Do tego można liczyć na wycieczki fakultatywne gratis, co daje dodatkowo oszczędność na poziomie 30 - 40 euro od osoby dziennie.

- Dzięki upustom wyjazd do Bułgarii do hotelu czterogwiazdkowego z wyżywieniem oferujemy już za 1 tys. zł od osoby, a do Hiszpanii o podobnym standardzie za 1,3 tys. zł od osoby - mówi Piotr Czorniej.

Jest też taniej niż przed rokiem - średnio o 10 proc., bo wycieczki na Peloponez potaniały o 14 proc., a do Hiszpanii o 7 proc. Więc np. za tygodniowy pobyt w hotelu Kinetta Beach w opcji all inclusive w Grecji zapłacimy już 2612 zł za osobę, a nie jak rok temu 3022 zł.

To efekt w dużej mierze owocnych negocjacji polskich biur podróży z liniami lotniczymi i hotelarzami, którzy chcą widzieć u siebie turystów.

- Nie bez znaczenia jest też stały trend umacniania się złotówki - podkreśla Magda Plutecka-Dydoń.

Jednak utrzymanie się korzystnej relacji polskiej waluty do euro wcale nie jest pewne. Jeśli to się zmieni, wakacje kupione później będą droższe.

@RY1@i02/2011/004/i02.2011.004.000.0003.001.jpg@RY2@

Co i za ile kupują Polacy w ofercie first minute

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.