Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Kapitał prywatny sfinansuje inwestycje w Grupie Azoty

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Konsolidacja polskiej chemii wychodzi na ostatnią prostą

Ministerstwo Skarbu Państwa dopuszcza udział kapitału prywatnego w inwestycjach realizowanych przez łączące się Zakłady Azotowe w Tarnowie-Mościcach i Zakłady Azotowe Puławy. Zdaniem resortu mogą oni włączać się na przykład w realizację programu inwestycyjnego Grupy Azoty.

- Aktywa grupy zamierzamy wzmacniać, namawiając do udziału w finansowaniu realizowanych inwestycji fundusze venture capital, ale także inne prywatne firmy - zapowiedział w trakcie piątkowej debaty zorganizowanej przez Radio Kraków minister skarbu Mikołaj Budzanowski.

Nie podał nazw firm, z którymi rozmawia, ale zastrzegł, że nie jest brana pod uwagę opcja, by Skarb Państwa stał się mniejszościowym akcjonariuszem Grupy Azoty. W połączonym podmiocie Skarb Państwa chce mieć powyżej 40 proc. akcji. Obecnie jest właścicielem 32 proc. akcji Tarnowa i ponad 50 proc. walorów Puław.

Pomysł na fuzję Tarnowa i Puław narodził się w lipcu po ujawnieniu próby wrogiego przejęcia tarnowskiej firmy przez rosyjską grupę Acron. Proces konsolidacji jest na finiszu, ale wciąż do jego finalizacji brakuje zgody Komisji Europejskiej. Może być o nią trudno. Już teraz tarnowskie Azoty wraz ze spółkami wchodzącymi w skład grupy, czyli zakładami w Policach, Kędzierzynie-Koźlu oraz niemieckim Guben, są drugim co do wielkości producentem nawozów w Unii Europejskiej.

Jednak Jerzy Marciniak, prezes ZA Tarnów, nie wyklucza rozpoczęcia scalania firm przed decyzją Brukseli. - Są pewne możliwości, żeby to zrobić, ale za wcześnie jeszcze na konkrety - mówił enigmatycznie Marciniak.

Innym problemem w konsolidacji zakładów są związki zawodowe. Plan budzi spore obawy w Puławach i całym regionie. Tamtejsi związkowcy wielokrotnie protestowali przeciwko przejęciu przez Tarnów. Obawiają się zwolnień, chociaż zarząd tarnowskiego zakładu przekonuje, że po przejęciu zakładów w Policach czy Kędzierzynie-Koźlu takich ruchów nie było. Grupa Puław zatrudnia 4,1 tys. osób. W grupie tarnowskich Azotów pracuje 9,5 tys. ludzi.

Nastawienie związkowców z Puław próbuje zmienić minister Budzanowski, który od początku podkreśla, że to połączenie dwóch równorzędnych partnerów.

@RY1@i02/2012/239/i02.2012.239.00000120b.802.jpg@RY2@

Potencjał finansowy polskiej chemi

Cezary Pytlos

cezary.pytlos@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.