Miliony dla twórców Aliora
Nagroda za udany debiut Alior Banku dla menedżerów? Niemal 90 mln euro do podziału. Ale jest haczyk: przez koszty programu motywacyjnego bank będzie miał w tym kwartale stratę
Alior Bank znany był dotychczas z niekonwencjonalnego podejścia do zdobywania klientów. Teraz w szczegółach poznaliśmy również podejście tej instytucji do wynagradzania kluczowych pracowników.
Zgodnie z umową z głównym właścicielem, grupą Carlo Tassara, do menedżerów trafi jedna piąta kwoty zarobionej przez inwestora. Włożył on w bank 425 mln euro. Jeśli cena emisyjna wyniesie 71 zł (taka jest cena maksymalna w transzy drobnych inwestorów), wartość akcji należących do podmiotów związanych z Carlo Tassara przekroczy 850 mln euro. Zysk wyniesie 430 mln euro, z czego 20 proc. to prawie 90 mln euro, a więc ok. 350 mln zł, które zostaną wypłacone w postaci akcji Aliora przekazanych przez Carlo Tassarę do specjalnej spółki zarejestrowanej w Luksemburgu (przez pewien czas będą objęte zakazem sprzedaży).
W sali, w której zarząd banku spotyka się zwykle z dziennikarzami, na jednej ze ścian jest kilkaset zdjęć osób, które przyszły do pracy, zanim jeszcze bank rozpoczął działalność operacyjną (było to cztery lata temu - 17 listopada 2008 r.). Duża część z nich zostanie wynagrodzona akcjami Aliora za kilka lat pracy na jego sukces.
- Alior wchodził na rynek tuż po wybuchu kryzysu finansowego i nie brakowało opinii, że nie odniesie sukcesu. To w dużej mierze dzięki menedżerom bank doszedł do obecnej pozycji - przypomina Dariusz Górski, analityk DM BZ WBK.
Największa część bonusu trafi do zarządu banku na czele z pomysłodawcą Aliora Wojciechem Sobierajem i dwoma wiceprezesami - Nielsem Lundorffem i Cezarym Smorszczewskim. Dwaj pierwsi do pracy nad Aliorem zabrali się, gdy skończyła się ich przygoda z Bankiem BPH (trzeci bank w Polsce przed podziałem w listopadzie 2007 r. był jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się instytucji na naszym rynku). Smorszczewski dołączył do nich z PKN Orlen, ale wcześniej był wiceprezesem Pekao.
- Istniejący plan motywacyjny obejmuje cały zarząd, jak i znaczną część menedżerów wyższego szczebla. To te osoby na przestrzeni ostatnich lat najbardziej przyczyniły się do rozwoju banku i wzrostu jego wartości, a jednocześnie nie otrzymywały do tej pory innych bonusów za swoją pracę - wyjaśnia Zbigniew Płuciennik, dyrektor departamentu zarządzania personelem Aliora. Nie oznacza to jednak, że pracowali za darmo. Każdy z trzech głównych menedżerów w ubiegłym roku zarobił blisko 2,2 mln zł.
Przekazanie akcji menedżerom będzie miało wpływ na wyniki banku. Jak się okazuje, w IV kw. może on mieć nawet... stratę. Negatywny wpływ rozliczenia programu motywacyjnego jest szacowany na 140 mln zł. "Rozliczenie to nie wiąże się z żadnymi rzeczywistymi wydatkami i jedynie na poziomie księgowym oznacza pomniejszenie zysku netto - jednocześnie odpowiednia korekta na plus nastąpi w kapitałach banku" - tłumaczy Alior.
Szeregowi pracownicy nie wezmą udziału w programie motywacyjnym, ale mogą kupić akcje z 20-proc. dyskontem. Prawo do promocyjnych zakupów mają też menedżerowie.
Plan motywacyjny obejmuje cały zarząd banku i część menedżerów
@RY1@i02/2012/228/i02.2012.228.00000200a.802.jpg@RY2@
Największa część bonusu trafi zapewne do Nielsa Lundorffa, Wojciecha Sobieraja i Cezarego Smorszczewskiego
Łukasz Wilkowicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu