Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Dreamliner - kampania marzeń za parę groszy

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Wokół przylotu maszyny zrobiono medialny festyn, choć boeing został oddany z 4-letnim opóźnieniem

Kilkadziesiąt milionów złotych - tyle przynajmniej zaoszczędził LOT na wydatkach reklamowych z powodu błyskotliwej i taniej kampanii PR towarzyszącej przylotowi boeinga 787 dreamlinera.

O sukcesie mówi nawet konkurencja polskiego przewoźnika. - Niczego więcej nie dałoby się osiągnąć - chwali LOT Maciej Kałużny, który w agencji Burson-Marsteller jest odpowiedzialny za PR dla Lufthansy w naszym kraju.

Od początku tygodnia media pełne są materiałów o zaletach nowej maszyny i relacji o jej przylocie z Seattle - transmitowanym potem przez wszystkie telewizje informacyjne. Portale prześcigały się w analizach o jakości powietrza w samolocie. Dla porównania, gdy japońska ANA dostała swojego dreamlinera, "Wall Street Journal" wyliczył wszystkie jego niedoróbki. U nas nie było o tym mowy. Przekaz w polskich mediach był jednoznacznie pozytywny, niemal jakby napisany pod dyktando PR-owców. Obszernie relacjonowano zalety nowego samolotu. O tym, że boeing miał pierwotnie dostarczyć maszynę już w 2008 r., a czteroletnie opóźnienie naraziło LOT na ogromne straty, już nie mówiono. - Kampania wokół dreamlinera trwa od początku roku. To koszty rzędu kilkudziesięciu milionów złotych. Ale równie duże efekty przyniosły działania PR-owe, na które nakłady są dużo mniejsze - mówi nam proszący o zachowanie anonimowości pracownik uczestniczący w działaniach promocyjnych LOT.

Jak podaje Remigiusz Salomon z firmy Kantar badającej rynek mediów, tylko w październiku LOT wydał na reklamę 4,4 mln zł. Dla porównania cała kampania wprowadzenia na rynek syropów i pastylek przeciw przeziębieniu Vicks przez koncern Procter & Gamble kosztowała 10,08 mln zł.

Jędrzej Bielecki

jedrzej.bielecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.