Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

O klientów walczą platformy satelitarne i kablówki

27 czerwca 2018

Płatne telewizje próbują dzięki cyfryzacji zyskać nowych odbiorców

Na fali zainteresowania darmową telewizją naziemną operatorzy satelitarni i kablowi też próbują zrobić interes. Pomysł jest prosty: namawiają klientów, by za kilkanaście złotych miesięcznie wybrali ich ofertę, która pozwala odbierać nie tylko stacje dostępne w ramach bezpłatnej telewizji naziemnej, ale także nawet kilkadziesiąt dodatkowych programów.

Dla kogoś, kto dotąd nie płacił za telewizję i nie ma takiego zamiaru w przyszłości, naziemna oferta cyfrowa to rozwiązanie idealne. Zamiast 8 obecnych stacji, teraz będzie ich 18, a z czasem ponad 20. Na dodatek w cyfrowej jakości obrazu oraz dźwięku. Jedyny wydatek, jaki trzeba ponieść, to zakup specjalnego dekodera do odbioru cyfrowego sygnału (70-200 zł) lub po prostu wymiany telewizora na nowy, dostosowany do odbioru sygnału kodowanego systemem MPEG4.

Operatorzy płatnej telewizji starają się jednak zrobić wszystko, by wykorzystać moment, jakim jest przejście z nadawania analogowego na cyfrowe, co w kolejnych województwach będzie realizowane do końca lipca przyszłego roku. Płatne telewizje liczą na to, że choćby część osób, stając przed koniecznością wymiany odbiornika lub zakupu dekodera, zainteresuje się w ogóle możliwymi opcjami odbioru telewizji. I być może uznają oni, że oferta naziemna jest jednak zbyt wąska, więc skuszeni reklamą wybiorą jedną z płatnych alternatyw.

A tych jest bez liku. Najbardziej cenowo postanowiły powalczyć o tę grupę potencjalnych klientów platformy satelitarne. Największa na rynku - Cyfrowy Polsat - wprowadziła możliwość zakupu dekodera, dzięki któremu oglądać można 20 kanałów, które normalnie dostępne są za darmo, ale także - by uzasadnić opłatę - 8 stacji dodatkowych, wśród których jest na przykład TVP Seriale czy Comedy Central. Do tego można nawet dokupić mobilny dekoder. Abonament miesięczny kosztuje 14,90 zł. Konkurencyjna platforma n za 15 zł daje dostęp do telewizji bez abonamentu i dostęp do w sumie 40 kanałów. Z kolei najtańszą ofertą Cyfry+ kosztuje 35 zł. Do końca roku n i Cyfra+ zostaną połączone w jedną firmę - nie wiadomo na razie, jak będzie wyglądała oferta po połączeniu sił przez obie platformy. Kablówki nie walczą o klientów tak agresywnie. Zamiast obniżać cenę do kilkunastu złotych, po prostu liczą, że część klientów skusi się na usługi w pakietach, czyli internet i telewizję. A to już wydatek od 60 do 70 zł do ponad 100 zł miesięcznie.

Oferta jest prosta: kilkadziesiąt kanałów za kilkanaście złotych

Michał Fura

michal.fura@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.