Firmy zadłużają się za granicą. Tam taniej
Mimo kryzysu na Zachodzie międzynarodowe koncerny pożyczają coraz więcej pieniędzy swoim spółkom w Polsce
W pierwszym kwartale tego roku zadłużenie zagraniczne firm działających w Polsce przekroczyło 110 mld euro - wynika z danych NBP. Było o prawie 4 mld euro większe niż w końcu 2011 r.
Ale co ważniejsze, wciąż rosną zobowiązania firm z udziałem kapitału zagranicznego wobec ich spółek matek za granicą. W końcu marca tego roku osiągnęły poziom 61,2 mld euro. - To oznacza, że jesteśmy nadal atrakcyjnym miejscem do inwestowania przez międzynarodowe korporacje. I to mimo pogorszenia perspektyw wzrostu gospodarczego w strefie euro - wyjaśnia dr Jakub Borowski, główny ekonomista Kredyt Banku.
Zwraca jednak uwagę, że w ostatnich czterech kwartałach zadłużenie wobec inwestorów bezpośrednich rosło w ujęciu rocznym o 10 - 14 proc., a jeszcze w pierwszym kwartale ubiegłego roku o 22 proc., z kolei wcześniej zwiększało się nawet o ponad 40 proc.
- Ale mimo spowolnienia wzrost zadłużenia zagranicznego spółek jest dość duży. Związany jest przede wszystkim z inwestycjami rozwijającymi możliwości produkcyjne firm. Świadczy o tym wzrost zadłużenia długoterminowego wobec spółek matek - wyjaśnia Borowski. Zagraniczne koncerny nadal widzą dobre perspektyw dla swoich filii w naszym kraju. Zakładają, że nadal będzie się zwiększał ich eksport i że będą osiągać, tak jak dotychczas, dobre wyniki finansowe.
Kredyty uzyskiwane od inwestorów bezpośrednich są uznawane za bezpieczne dla równowagi finansowej przedsiębiorstw. Głównie dlatego, że zagraniczni współwłaściciele firm nie żądają z reguły natychmiastowej spłaty swojej należności, jeśli spółka córka popadnie w kłopoty. Nie chcą dopuścić do jej bankructwa. Oczywiście nie dotyczy to sytuacji, gdy zagraniczny współwłaściciel sam popada w kłopoty i wówczas ściąga pieniądze skąd się da.
- Zadłużenie zagraniczne przedsiębiorstw rośnie również dlatego, że korporacje międzynarodowe mają większe doświadczenie w pozyskiwaniu kapitału tam, skąd pochodzą, niż w Polsce - twierdzi Dariusz Winek, główny ekonomista BGŻ. Często zadłużają się na potrzeby całej swojej grupy.
- Część przedsiębiorstw zadłuża się za granicą również dlatego, że w ten sposób dywersyfikuje źródła pozyskiwania kapitału - ocenia dr Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu. - Koszt kapitału pozyskanego za granicą jest mniejszy niż finansowanie potrzeb przedsiębiorstw w złotych, jeśli pominie się ryzyko kursowe - dodaje. Nie jest to przypadkowe. Na przykład w pierwszym kwartale tego roku główna stopa procentowa w naszym kraju wynosiła 4,5 proc., a w strefie euro 1 proc. Obecne różnice są jeszcze większe - u nas główna stopa wynosi 4,75 proc., natomiast w Eurolandzie 0,75 proc.
@RY1@i02/2012/137/i02.2012.137.00000020d.802.jpg@RY2@
Zadłużenie zagraniczne przedsiębiorstw
Janusz K. Kowalski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu