Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef jak samochód, powinien być ubezpieczony

28 czerwca 2018

Gdy menedżer popełni kosztowny błąd, nie musi płacić za niego spółka. Od złego zarządzania można się ubezpieczyć

Brokerzy ubezpieczeniowi żartują, że polisa ubezpieczeniowa dla menedżera często jest tańsza niż polisa chroniąca limuzynę prezesa. Dlaczego więc nie ubezpieczyć osób kierujących firmami, skoro stąpają oni po polu minowym? Na głowie mają majątki warte miliardy, wymagających oraz kapryśnych właścicieli, a przed sobą zadania do zrealizowania, które niosą tyle samo szans, ile zagrożeń. Giełda do dziś leczy kaca po decyzjach prezes Barbary Lundberg, która przed kilku laty chciała zrobić z Elektrimu giganta telekomunikacyjnego. Widmo jej kosztownej porażki prześladuje inwestorów, którzy na papierach spółki stracili krocie. - Przykrych zdarzeń nigdy nie da się wyeliminować, ale ich konsekwencje można ograniczyć. Temu służą ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej członków zarządów, czyli polisy D&O (directors and officers) - mówi nam Aleksander Chmiel z firmy STBU.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.