Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Już cztery banki szykują się do zwolnień

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Skoro nie można sprzedawać kredytów, to trzeba ciąć koszty

BNP Paribas Polska to czwarty bank, który w ciągu ostatnich kilku tygodni zapowiedział zwolnienia pracowników. Do połowy 2013 r. chce zwolnić do 410 osób.

Jeszcze na początku kwietnia w informacji o planach finansowych banków na 2012 r. Komisja Nadzoru Finansowego podała, że większość z nich planuje przyrost zatrudnienia, łącznie na poziomie 1 proc. - Niektóre banki planowały zwolnienia w momencie składania planu na 2012 r. do KNF. Niektóre zdecydowały się na to później - mówi Łukasz Dajnowicz z KNF.

Poza BNP Paribas zwolnienia planują Bank Handlowy, Nordea i BPH. W sumie pracę może u nich stracić do 2 tys. osób. W BPH będzie to trzecia fala zwolnień w ciągu ostatnich lat. W czasie ostatniej zwolniono niemal 1,5 tys. ludzi.

- Banki szukają sposobów na poprawę wyników. Nie mają zbyt wielu możliwości zwiększania zysków poprzez wyższe przychody, więc tną koszty i rozpoczynają restrukturyzację - mówi Marcin Materna z Millennium DM.

Tomasz Bursa z Ipopema Securities dodaje, że w większości przypadków zapowiedziane zwolnienia to efekt osłabienia rynku detalicznego, czyli pożyczek konsumpcyjnych i hipotecznych. W dużym stopniu to skutek decyzji nadzoru, który zaostrzył zasady obliczania zdolności kredytowej klientów indywidualnych. Uderzyły one m.in. w rynek walutowych kredytów hipotecznych, które praktycznie są niedostępne dla przeciętnego klienta. - Biznes detaliczny głównie na kredytach hipotecznych zbudował Nordea Bank. Banki widzą, że będą miały problem z rozwojem w segmencie detalicznym, stąd decyzje o cięciach - dodaje analityk Ipopemy.

Poza trudną sytuacją na rynku detalicznym inną przyczyną dalszych cięć zatrudnienia w sektorze bankowym będą fuzje. Największą tego typu transakcją w najbliższym czasie będzie połączenie BZ WBK i Kredyt Banku. Na koniec 2011 r. zatrudniały one w sumie ponad 14 tys. osób. BZ WBK ocenia, że po połączeniu zamkniętych może być 40 - 50 placówek.

Analitycy przewidują, że cięcia dotkną przede wszystkim Kredyt Banku. - Szacuję, że w ramach zamykania placówek pracę może stracić 500 -700 osób - mówi analityk jednego z domów maklerskich. Inni, biorąc pod uwagę zwolnienia także w centrali KB, mówią o 1000 - 1500 osób do zwolnienia.

@RY1@i02/2012/090/i02.2012.090.00000110c.802.jpg@RY2@

Zatrudnienie w sektorze bankowym

Małgorzata Kwiatkowska

malgorzata.kwiatkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.