Szef Playa nie boi się terenowej jazdy
Joergen-Bang Jensen miał zrobić ze start-upu, jakim w 2009 r. był Play, dobrze działającą korporację. Zdobył już 7 mln klientów, ale chwila prawdy nadejdzie w przyszłym roku. Trudna jazda z przeszkodami to jednak jego hobby
Gdy trzy lata temu Joergen-Bang Jensen przekroczył próg biurowca przy ul. Marynarskiej w Warszawie, by przejąć oficjalnie stery Playa od Chrisa Bannistera, był zszokowany. W drzwiach przywitało go około sześciuset pracowników ubranych w takie same koszulki z napisem: "You will never play alone". Była to tylko zapowiedź stylu, jakim wyróżnia się czwarty co do wielkości operator komórkowy na polskim rynku. Niektórym wydawało się wtedy, że przybywający po 10 latach pracy w Austrii Duńczyk może tylko zwariować w takim otoczeniu, więc albo on zgasi ducha Playa, albo Play jego. Nie stało się ani jedno, ani drugie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.