Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Rosyjska ofensywa inwestycyjna w Polsce w najnowszej wersji 2.0

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Kapitał ze Wschodu interesuje się kolejnymi firmami: FM Bankiem i Polskim Bankiem Przedsiębiorczości

Im głębszy kryzys w strefie euro, tym większe zainteresowanie Rosjan inwestowaniem w Polsce. Rosja oczekuje, że kłopoty Europy spowodują odpływ zachodniego kapitału z naszego rynku. Wówczas sięgnie po niedostępne dotąd dla niej aktywa.

- Wasz rynek to idealny punkt wypadowy do dalszej ekspansji na Europę. Mogę powiedzieć, że w tym sezonie ruch będzie stale rósł - mówi DGP Aleksandr Łapszyn z Centrum Współpracy Biznesowej Polska - Rosja. Jego firma we współpracy z ambasadą Rosji w Warszawie obsługuje rosyjskie przedsiębiorstwa zainteresowane Polską. - Kłopoty zachodnich inwestorów to dla Rosjan idealny moment do wejścia nad Wisłę - dodaje.

Inwestycjami w Polsce są zainteresowane największe rosyjskie firmy. Wśród nich Gazprom, Sbierbank, koleje RŻD i internetowy Yandex. Rosyjskojęzycznego właściciela mogą mieć też wkrótce FM Bank i Polski Bank Przedsiębiorczości. DGP ma dokument, w którym ich większościowy udziałowiec Abris Capital prosi Stowarzyszenie Banków Rosyjskich o pośrednictwo w znalezieniu kupca.

Wcześniej informowano o zainteresowaniu Sbierbanku kupnem należących do belgijskiej Grupy KBC udziałów w Kredyt Banku oraz włosko-francuskiego Alior Banku.

Według nieoficjalnych informacji koleje RŻD mają ochotę na PKP Cargo, a Gazprom na zakłady chemiczne: Anwil oraz Ciech. O Onet stara się podobno rosyjski Yandex. Z informacji zdobytych przez DGP wynika, że czołowa spółka rosyjskiej branży IT szuka już polskich pracowników.

Rosjanom sprzyjają wysokie ceny ropy i silny rubel. Nie zabraknie im więc petrodolarów, by wznowić rozpoczętą dekadę temu ekspansję. Dziś w wersji 2.0. Wówczas gwałtowny skok cen ropy spowodował, że tylko w 2002 r. rosyjskie inwestycje na świecie skoczyły 1300-krotnie - z 3 mln do 4 mld dol. Efekt drogiej ropy widać także obecnie. W 2011 r. firmy znad Wołgi zainwestowały poza krajem aż 96,8 mld dol., 73 proc. więcej niż rok wcześniej.

- Nasze firmy nie narzekają na brak funduszy. Problemem pozostaje ich reputacja. Uprzedzenia polityczne wobec Rosjan to prawdziwa zmora dla inwestorów - mówi DGP Łapszyn. Państwa naszego regionu z niepokojem patrzą na związki dużych rosyjskich firm z Kremlem. Tajemnicą poliszynela są powiązania łotewskich i litewskich oligarchów z Rosjanami, poprzez które Moskwa starała się ingerować w politykę obu bałtyckich republik.

Innym problemem była mała transparentność rosyjskiego biznesu. - Rozgłos to dla Rosjan największa bariera. Dlatego wielu biznesmenów inwestuje za pośrednictwem rajów podatkowych, głównie Cypru - mówi DGP analityk Alexander Tirpitz z German Center for Market Entry. - Niekorzystny wizerunek państwowych gigantów przeszkadza jednak mniejszym firmom. Tymczasem większość przedsiębiorców przyjeżdża do Europy nie po to, by szpiegować. Naruszanie praw własności w Rosji zmusza je do lokowania zarobionych w kraju pieniędzy gdzie indziej - dodaje.

Polskie obawy przed inwazją Rosjan odniosły jednak skutek. Polska z zaledwie 2 mld euro inwestycji z Rosji dotychczas stanowiła twierdzę wobec rosyjskich inwestorów w Europie. Dużych inwestycji jest niewiele. Wśród największych są Łukoil, właściciel sieci stacji benzynowych, i Gazprom z udziałami w EuRoPol Gazie. Klimat jednak wyraźnie się zmienia. - Zainteresowanie interesami z Polską nieustannie rośnie. Dzisiaj pomagamy wejść na polski rynek dziesiątkom firm - zapewnia Łapszyn.

Burzliwa historia

Obecność rosyjskiego kapitału nad Wisłą wzbudzała olbrzymie kontrowersje od upadku komunizmu w 1989 r. Podczas negocjacji podpisanego w 1992 r. traktatu o przyjaznej i dobrosąsiedzkiej współpracy otoczenie prezydenta Lecha Wałęsy wpadło na pomysł, by mienie opuszczanych przez wojska rosyjskie baz przejęły firmy joint venture. Rząd Jana Olszewskiego zaprotestował w obawie, że tego typu firmy staną się przykrywką dla działań rosyjskiego wywiadu. Umowę zawierającą postanowienia o firmach jednak parafowano. Związaniu się przez Polskę niekorzystnymi klauzulami zapobiegł dopiero szyfrogram, który Olszewski wysłał do przebywającego już w Moskwie Wałęsy. Dzień po powrocie z Rosji prezydent złożył w Sejmie wniosek o odwołanie rządu.

Wizerunkowi rosyjskich firm szkodzi też mała transparentność prowadzenia biznesu. Kilka miesięcy temu dwoje eurodeputowanych PO, powołując się na własne źródła w Komisji Europejskiej, poinformowało, że kapitał rosyjski stoi za właścicielami 21 proc. koncesji na poszukiwania gazu łupkowego w Polsce.

mwp

@RY1@i02/2012/024/i02.2012.024.00000100d.802.jpg@RY2@

Koncerny zainteresowane Polską

Nino Dżikija

nino.dzikija@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.