Rozmiar ma znaczenie
Wielkie SUV-y dojechały do ściany. Ich udział w rynku się kurczy, a europejscy i amerykańscy kierowcy coraz chętniej przesiadają się do niewielkich aut. Małych nie znaczy jednak kiepskich - pod względem poziomu wykonania, technologii czy osiągów przegoniły one już niejedną limuzynę
Jeszcze kilka lat temu, gdy na rynek wjeżdżały takie auta, jak Audi Q7 czy BMW X5, wydawało się, że ulice europejskich miast będą wkrótce wyglądały identycznie jak te amerykańskie - wszędzie pełno SUV-ów z wielkimi silnikami, fotelami, na które wdrapuje się po drabinie, i uchwytami na pięciolitrowe kubki z colą. Ale rozsądek zwyciężył. Po kilku latach niegasnącego zachwytu nad tego typu pojazdami kierowcy na Starym Kontynencie postanowili w końcu wyłączyć w nich silniki. Przesiadają do samochodów mniejszych - z segmentów A, B lub C, czyli głównie aut miejskich i kompaktowych.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.