Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Prowincja podbija ceny

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Czwarty rok z rzędu rosną liczba i wartość transakcji dotyczących nieruchomości na rynku pierwotnym i wtórnym. Deweloperzy mówią o prawdziwej hossie. Okoliczności im sprzyjają

O niemal 60 proc. wzrosła w październiku sprzedaż dziewięciu liczących się na polskim rynku deweloperów. Sprzedali oni łącznie 810 mieszkań, rekordziści - po ponad 100. Od początku roku firmy te znalazły chętnych na niemal 5,4 tys. mieszkań, o 46 proc. więcej niż w tym samym okresie 2012 r.

- 20-30 proc. klientów kupuje mieszkania za gotówkę. Przypuszczamy, że uaktywnili się też nabywcy, którym zależy na zaciągnięciu kredytu na 100 proc. wartości nieruchomości. Wchodząca w styczniu rekomendacja S3 narzuca konieczność posiadania wkładu własnego w wysokości 5 proc. wartości mieszkania - mówi Agata Wiktorow-Sobczuk z Polnordu.

Po trzech kwartałach 2013 r. deweloperom z Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Poznania, Trójmiasta i Łodzi do pobicia wyniku sprzedaży z całego 2012 r. brakowało zaledwie 5,5 tys. mieszkań. To z pewnością się uda, bo według szacunków firmy doradczej Reas tylko w III kw. tego roku znaleźli chętnych na prawie 9,6 tys. lokali. Tomasz Łapiński, dyrektor finansowy Ronsona, uważa, że dzięki m.in. niskim stopom procentowym oraz oczekiwanej poprawie sytuacji gospodarczej popyt na nowe mieszkania w największych miastach będzie rósł. W branży pojawiają się jednak wątpliwości, czy rynek będzie w stanie w przyszłym roku rosnąć tak szybko jak w 2013. Po trzech kwartałach w największych aglomeracjach sprzedaż wzrosła w porównaniu z 2012 r. o ponad 13 proc., a w samym III kw. aż o 35 proc. Choć na rynek korzystnie powinny wpływać większa otwartość banków na udzielanie kredytów hipotecznych oraz rządowy program Mieszkanie dla Młodych, to rekomendacja S może ograniczyć liczbę potencjalnych kupujących.

- Zwłaszcza osób młodych, które jeszcze nie mają odłożonych wystarczających środków. Czynniki te będą się w pewien sposób równoważyć, dzięki czemu będziemy w dalszym ciągu obserwować wzrost sprzedaży, ale nie będzie on tak dynamiczny - ocenia Michał Świderski ze Skanska Residential Development Poland.

Po załamaniu w 2009 r. od 2010 r. popyt na mieszkania rośnie. Rekordowy okazał się poprzedni rok. Według GUS w 116,6 tys. transakcji kupna-sprzedaży właścicieli zmieniły lokale mieszkalne, nowe i używane za 24,8 mld zł. To o ponad 34 proc. więcej niż w 2011 r. Dane pochodzą z rejestrów cen i wartości nieruchomości prowadzonych przez starostwa powiatowe oraz prezydentów miast, opartych na podpisanych aktach notarialnych przeniesienia własności.

Na zainteresowanie klientów nie narzekają też sprzedający na rynku wtórnym. - Mieliśmy i mamy pełne ręce roboty. Wbrew pojawiającym się opiniom nie dostrzegaliśmy w ubiegłym roku kryzysu ani zastoju na rynku mieszkaniowym - mówi Sławomir Karpiński z agencji Maxon Nieruchomości. W raportach GUS pojawiają się też inne zaskakujące dane. Choć spadały ceny mieszkań deweloperskich, to jednak średnia wartość sprzedawanych lokali mieszkalnych wzrosła w całym kraju o 2,2 proc., do 212,5 tys. zł. Średnia cena mieszkania w miastach powiatowych obniżyła się o 0,7 proc. do 252,4 tys. zł, a poza granicami miast podskoczyła aż o 25,2 proc., do 170 tys. zł.

- Wzrosły ceny mieszkań poza miastami. Podążały za rosnącym popytem - ocenia Jarosław Strzeszyński z Instytutu Badań Monitor Rynku Nieruchomości.

@RY1@i02/2013/216/i02.2013.216.00000080c.802.jpg@RY2@

Sprzedaż nowych mieszkań

Małgorzata Kwiatkowska

Janusz K. Kowalski

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.