Bielizna to nie hi-tech, ale wyzwanie globalne
HISTORIA SUKCESU Barbara i Mariusz Hanczkowie pierwszy stanik szyli przez 11 godzin. Dzisiaj ich pracownikom zajmuje to kilka, kilkanaście minut. To dobrze, bo na ich bieliznę czekają kobiety na całym świecie
Ten pierwszy stanik do dzisiaj znajduje się w siedzibie firmy. Od tamtej pory, czyli od 1996 r., w bieliźniarstwie upłynęła cała epoka. Nie ma śladu po spółdzielniach gorseciarskich, które jeszcze w połowie dekady lat 90. zalewały rynek zgrzebnymi konstrukcjami o wątpliwym komforcie. Polki od tego czasu się wzbogaciły, a wraz z zasobnością portfela pojawiły się większe wymagania, nie tylko w kwestiach związanych z duchem, ale także w tych bliższych ciału.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.