Z kowbojami i zombi wyruszył z Polski na podbój świata
HISTORIA SUKCESU Miliony gier sprzedane na całym świecie i coraz bardziej ekspansywne plany. Wrocławski Techland latem tego roku uruchomił oddział w Kanadzie
- Czy dużo gram? Nie za bardzo. W nasze gry tak, bo wszystko muszę przecież sam wypróbować, ale tak w ogóle niestety nie mam już na to tak dużo czasu, jak bym chciał - mówi Paweł Marchewka, prezes wrocławskiego dewelopera gier Techland. Ten producent z sukcesami i ambicjami podbicia światowych rynków o swojej firmie i jej produktach wciąż opowiada jak zapalony gracz, a nie jak szef i biznesmen. Pomimo że działa ona już ponad 20 lat i zatrudnia przeszło 250 osób. Z prawdziwą pasją roztacza wizje nowych rozwiązań, nad którymi pracują jego ludzie, pozwalających na większą plastyczność postaci, lepszą i bardziej naturalną płynność ruchów. Zachwala też nowy dodatek pozwalający wcielić się graczowi w postać zombi. Nic dziwnego, przecież Marchewka firmę stworzył właśnie dlatego, że uwielbiał grać.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.