Dziennik Gazeta Prawana logo

Piwo w domu z niższą marżą

30 czerwca 2018

Spadająca sprzedaż w gastronomii psuje wyniki browarów. Podwyżka akcyzy na wyroby spirytusowe może im pomóc

Zaledwie 5 proc. produkcji browarów, czyli niespełna 2 mln hl piwa, sprzedaje się w opakowaniach typu KEG (ciśnieniowa beczka) w lokalach gastronomicznych. To aż dwukrotnie mniej niż jeszcze w 2005 r., kiedy w ten sposób konsumowano ok. 3 mln hl. Różnica w popycie na KEG-i będzie jeszcze większa, gdy porównamy czas obecny z początkiem 2000 r. Wówczas ich udział w sprzedaży sięgał nawet 30 proc. - twierdzi Danuta Gut ze Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego - Browary Polskie.

Powody są dwa. W lokalach częściej pije się cięższe alkohole w postaci drinków, ale przede wszystkim częściej piwo spożywa się w domu. Duża w tym zasługa dyskontów, których agresywna polityka sprawiła, że piwo można w nich kupić nawet poniżej 2 zł za puszkę.

Taka sytuacja martwi producentów. Przekłada się na ich wyniki finansowe, ponieważ w gastronomii, jak mówią właściciele lokali, marże są nawet dwa razy większe niż w sklepach detalicznych. - Udział branży gastronomicznej w naszej sprzedaży podlega wahaniom. Można jednak przyjąć, że co roku oscyluje w okolicy 1/10 - podkreśla Sebastian Tołwiński, rzecznik prasowy Grupy Żywiec. Ale wahaniom podlegają też obroty spółki. W pierwszym półroczu tego roku skonsolidowane przychody netto Grupy Żywiec przekroczyły 1 686 mln zł. Dla porównania rok wcześniej było to 1 749 mln zł.

Kompania Piwowarska również potwierdza, że mniej sprzedaje się piwa w KEG-ach. Nie chce jednak ujawniać danych przed oficjalną publikacją wyników finansowych za II kw.

- Bardzo nas to boli, bo to właśnie w gastronomii konsumenci uczą się kultury i rytuałów piwnych oraz zasad prawidłowego nalewania i serwowania tego napoju - podkreśla Paweł Kwiatkowski, dyrektor ds. korporacyjnych i rzecznik prasowy Kompanii Piwowarskiej.

Producenci piwa liczą, że odwrócenie negatywnego trendu może przynieść wzrost akcyzy na wyroby spirytusowe. Spowoduje to, że różnica w cenie między piwem a wódką w restauracji czy barze jeszcze bardziej się zwiększy, co może skłonić wiele osób do wyboru lżejszego trunku. - W sklepie na półce wódka podrożeje minimum o 2 zł. W lokalu może to być 15 proc. - uważa Leszek Wiwała, prezes Związku Pracodawców "Polski Przemysł Spirytusowy".

Szczególnie że konsumenci stają się coraz bardziej wrażliwi na cenę i coraz mniej wydają. W 2010 r. średnio w ciągu miesiąca zostawiali w lokalach gastronomicznych 94 zł, w 2012 r. było to już tylko 86 zł.

@RY1@i02/2013/197/i02.2013.197.00000090c.802.jpg@RY2@

W tym roku sprzedaż piwa może być mniejsza niż przed rokiem

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.